Mariola Jarocka

Skarby wrocławskich ulic, placów i świątyń

Rozdział 1

Wizytówka Starego Ratusza, czyli licząc godziny, dni i lata...

Wrocławski ratusz, jak wszystkie inne tego typu budynki, był siedzibą władz miasta. Jego początki były dość skromne, gdyż został wzniesiony ”u schyłku XIII w. jako parterowy budynek na planie prostokąta (consistorium), z wysokimi piwnicami i wieżą od zachodu.” [1] Z czasem powiększany, swój obecny kształt uzyskał w latach 1470- 1480 podczas wielkiej przebudowy. Ratusz był ważnym obiektem dla miasta, miejscem spotkań i pracy Rady Miasta oraz dumą mieszkańców Wrocławia. Jego forma była obiektem zainteresowań zarówno architektów, historyków, przybywających do miasta kupców, jak i podróżników. Jednym z najbardziej widocznych elementów Ratusza była jego wieża, usytuowana od zachodniej strony. Jej wygląd został uwieczniony w źródłach historycznych i materiałach ikonograficznych – np. w popularnych wówczas panoramach, przedstawiających wygląd miast oraz najważniejsze ich obiekty. „Ówczesne zwieńczenie hełmu wieży jest widoczne na panoramie Wrocławia z 1493 roku w Kronice świata H. Schedela.” [2]

Ilustracja 1: Panorama Wrocławia z 1493 roku z „Kroniki świata” H. Schedela; za: https://polska-org.pl/610429,foto.html?idEntity=521055, dostępna 10.09.2020

Na owym drzeworycie (wykonanym w pracowni Michaela Wohlgemuta, u którego „terminował” młody i znany później Albrecht Dürer [3]) miasto uwidocznione zostało od strony południowo-wschodniej, a ratuszową wieżę można dostrzec między wieżą kościoła św. Elżbiety oraz wieżami kościoła św. Marii Magdaleny. Najwyższą część wrocławskiego ratusza można było nie tylko zobaczyć na dawnych drzeworytach i rycinach, ale także o niej przeczytać. Dla przykładu w tekście wrocławskiego kronikarza, Bartłomieja Stentusa, pochodzącym z lat 1512-1513, znajdują się takie oto zdania na jej temat: „Po przeciwnej stronie stoi wieża, z której wszerz i wzdłuż rozpościera się widok na całe miasto i okolicę. Z tej wieży strażnik ogłasza w nocy godziny za pomocą trąbki, a w ciągu dnia flecista ogłasza czas obiadu i wieczerzy”. [4] Wieża miała więc dla mieszkańców Wrocławia duże znaczenie i podwójny wymiar: artystyczny, którym można było się chwalić oraz użytkowy: zapewne z jej szczytu głos trąbki czy fletu był lepiej słyszany i rozchodził się znacznie dalej niż z okien magistratu. Zyskiwała na tym także ranga miasta, które mogło szczycić się nie tylko okazałym Ratuszem, ale także jego niebosiężną wieżą. Samo podwyższenie wieży miało miejsce w 1558 roku, a w 1559 uzyskała ona swój renesansowy hełm. Także w tym roku zostały umieszczone ozdabiające ją figury rycerzy. [5]

Ilustracja 2: Wieża Starego Ratusza ok. 1900 roku; za: http://loc.gov/pictures/resource/ppmsca.01057/, dostępna 08.09.2020

Warto w tym miejscu wspomnieć o tym, że wygląd wrocławskiego Ratusza jest dość szczególny, a każda z jego stron ma inną postać. Zachodnia ściana jest najskromniejszą częścią, posiadającą wykusz, dwa schodkowe, ozdobione sterczynami, szczyty oraz jeden kamienny portal, do którego prowadzą schody o pięknej i skromnej formie. Brak na niej fresków, bogatych dekoracji rzeźbiarskich, gzymsów, tak charakterystycznych dla południowej czy – najbardziej znanej – wschodniej elewacji. Brak ów w pełni kompensuje wieża, wysoka na 66 metrów, dumnie wznosząca się nad Rynkiem. Jej renesansowe zwieńczenie oraz latarnię widać z daleka, choć nie dominuje ona nad tą częścią miasta tak, jak, znacznie przecież ją przewyższająca, wieża elżbietańskiej fary, znajdująca się niedaleko.

Najbardziej znanym elementem wieży Starego Ratusza jest jej zegar. I to nie byle jaki, bo czterotarczowy, okazały i pięknie wkomponowany w ośmioboczną nadbudowę. Zegar został zainstalowany - najpóźniej - w 1569 roku, gdyż „2 marca tegoż roku wybudowano specjalna budę, aby wykuć cztery wskazówki dla czterech tarcz zegarowych.” [6]

Montaż wskazówek zegara miał miejsce kilka miesięcy później, 3 lipca 1569 roku. [7] W 1571 roku zegar wymagał przeróbek – tarcz i mechanizmu – a było to związane ze… zmianą rachuby czasu. Dotychczasową miarą stosowaną na zegarach fasadowych były tzw. godziny włoskie. Co to oznaczało? Otóż, tarcza zegarowa była podzielona na 24 pola, a każda z nich odpowiadała tylko jednej godzinie. „W zależności od tego, czy liczenie godzin zaczynało się w południe, czy o północy, na tarczach tych zegarów w szczytowej pozycji był numer 12 lub 24.” [8] Aby przystosować wrocławski zegar do pracy zgodnie z nową zasadą zdjęto arabskie cyfry tworzące podział 24-godzinny i zastąpiono je dwunastoma rzymskimi, mającymi podwójne znaczenie – w dzień i w nocy. Np. symbol X na tarczy zegara wskazywał zarówno godzinę 10 przed południem jak i tę na dwie godziny przed północą. I tak jest do dziś, choć na wielu starych zegarach można jeszcze zobaczyć tarcze opatrzone dwudziestoczterogodzinnym podziałem – między innymi taką tarczę przedstawia słynny gdański zegar w kościele mariackim.

Ilustracja 3: Dwie tarcze zegara wieżowego. Fotografia: M. Jarocka.

Przy okazji wspomnianych wcześniej zmian, została wykonana także i piąta tarcza, którą... zamontowano na wschodniej ścianie Ratusza.

Nietrudno zauważyć, że piąta tarcza ratuszowego zegara ma nieco inną postać niż zegar wieżowy. Nie jest okrągła lecz kwadratowa, a długość jednego jej boku wynosi 4 metry. Tarczę wykonano z modrzewiowych desek „do których przymocowano cyfry, okręgi ograniczające poszczególne pola oraz maskę słońca i koncentryczne promienie. Tarczę opasano kamienną opaską z piaskowca o profilu zbliżonym do głównego gzymsu, na opasce widnieje data 1580. Tarcza wyposażona jest w jedną wskazówkę oraz w kulę księżyca, która przez swój obrót pokazuje jego fazy.” [9]

Ilustracja 4: Piąta tarcza zegara umieszczona na wschodniej ścianie Ratusza. Fotografia: M. Jarocka.

Zegar, o tak okazałej, interesującej i budzącej zachwyt formie, służył, niemal bezawaryjnie, aż do 1627 roku, kiedy to wymagał napraw po szalejącej nad miastem wichurze. Znacznie gorzej sprawdzał się w drugiej połowie XVIII wieku, gdy wielokrotnie zawodził jego mechanizm. Zniszczeń dokonała także lipcowa burza, która w 1782 roku uszkodziła wahadło zegara. Jego naprawa kosztowała Radę Miasta ponad 5 talarów. Niestety, zegar nie działał tak, jak oczekiwano, a w mieście coraz częściej mówiono o zegarowej klątwie czy braku odpowiednich rzemieślników. Były ku temu powody, a Wrocławianie przypominali dawne, niechlubne opowieści. Np. o tym, jak to z końcem XVI wieku miejski zegarmistrz przesadził z trunkami i spadłby z wieży, gdyby w drodze na nią nie został schwytany przez wrocławskie straganiarki. Niestety, nie skończyło się tylko na „obywatelskim” zatrzymaniu. Rozsierdzone kobiety pobiły zegarmistrza tak, że nie mógł się ruszać przez tydzień. „Potem było znacznie gorzej - w roku 1635 pewien pijany żołnierz (kronikarze zanotowali, że był Polakiem) zaczął strzelać do tarczy zegara. Spotkała go za to sroga kara – niesfornego wojaka ścięto pod Pręgierzem.” [10] W 1795 roku chronometr spieszył się pół godziny [11] i nie było to miłe dla mieszkańców miasta. Dlaczego? Z prostej przyczyny: były to bowiem czasy, gdy ludzie nie dysponowali jeszcze własnymi czasomierzami i zgodnie z miejscowymi chronometrami odmierzali godziny, dni i lata, próbując jak najwygodniej (i najprecyzyjniej) określić czas. A zegar Ratusza, niegdyś jego chluba oraz wielka duma władz miasta, nie bardzo im to zadanie umożliwiał. W końcu zniecierpliwiona Rada Miejska poprosiła o opinię dwóch ekspertów. Ci zgodnie orzekli, że zegar jest w tak złym stanie, że lepiej będzie zbudować nowy. [12] Zdania tego podjął się Johann Gottlieb Klose, który od 1799 roku był miejskim zegarmistrzem. I rzeczywiście, dwa lata później, wykonał nowy zegar, którego mechanizm opatrzył widoczną do dziś sygnaturą: „JOHANN GOTLIEB KLOSE SENIOR IN BRESLAU 1801”.

Ilustracja 5: Mechanizm zegara wykonany przez Klosego. Zdjęcie: Łukasz Woźnica/newsprix.pl; źródło: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/zmiana-czasu-na-zimowy-pan-zbigniew-dba-o-zegar-we-wroclawskim-ratuszu/5dqvntg#slajd-6, dostępne 11.09.2020

Ilustracja 6: Rzeźba jednego z legionistów umieszczona między dwoma tarczami zegara ratuszowego. Fotografia autorstwa Stanisława Klimka z książki S. Klimka i B. Maciejewskiej pt.: „Wrocław tkwi w szczegółach”, str. 35.

Niestety, najwyraźniej fatum nadal wisiało nad miejskim zegarem, który nie chodził tak, jak powinien. W 1815 roku reperacji miejskiego czasomierza podjął się nowo mianowany zegarmistrz, Josef Chęciński, który niegdyś konkurował z Klosem. Na szczęście jego naprawy, usprawnienia mechanizmu oraz ustawienia zegara okazały się poprawne. Chronometr nie zawodził mieszkańców Wrocławia aż do końca XIX wieku, gdy zaczął wymagać coraz większych napraw. August Winkler, będący wówczas miejskim zegarmistrzem, „odłączył tarczę na elewacji wschodniej od mechanizmu zegara na wieży likwidując pędnie biegnące przez całą długość strychu. Do napędu wskazówki i księżyca zastosował samodzielny mechanizm zegarowy.” [13] Od tamtej pory praca zegara nie budziła większych zastrzeżeń. Na początku XX wieku Karl Ertelt, ówczesny miejski zegarmistrz, zamontował obecną dziś tarczę i jej dwie wskazówki. W 1939 roku w narożnikach traczy – tej, która znajduje się na wschodniej elewacji Ratusza - umieszczono symbole czterech pór roku (uznawane za propagandę III Rzeszy za symbole starogermańskie, w rzeczywistości jednak mające egipską genezę). I choć wojna nie zniszczyła ratuszowego zegara, to jego stan techniczny budził coraz większe obawy. Na domiar złego w tragicznych okolicznościach zmarł opiekujący się nim zegarmistrz, który w 1967 roku spadł z zegarowej wieży. W kolejnych latach chronometr był wielokrotnie naprawiany i remontowany, a ostatnie takie prace miały miejsce z początkiem 1999 roku.

Dziś zegar jest po renowacji i najwyraźniej „ma się dobrze”. Cierpliwie pokazuje godziny i wygrywa kwadranse. Jego piąta tarcza, umieszczona na wschodniej elewacji Ratusza jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta. Szkoda tylko, że na opisywaną przez Bartłomieja Stentusa w XVI wieku wieżę nie można już wejść. Z pewnością łatwiej byłoby sobie z niej wyobrazić ówczesną panoramę miasta oraz usłyszeć oznajmiający wieczór dźwięk trąbki...

Dziś w budynku Starego Ratusza mieści się Muzeum Miejskie Wrocławia, a konkretnie jedna z jego części: Muzeum Sztuki Mieszczańskiej. W dawnych salach zobaczyć można wiele obiektów związanych z wrocławskimi warsztatami rzemieślniczymi oraz artystami, począwszy od lat najdawniejszych po współczesne.

Na szczególne zainteresowanie zasługują Sala Wielka (z imponującym sklepieniem krzyżowo-żebrowym), Sala Książęca, Izba Seniora Rady czy Kancelaria Rady. W najstarszej części Ratusza - Sali Mieszczańskiej - eksponowane są popiersia wybitnych wrocławian.

Opisując zegar wieży wrocławskiego Ratusza warto zwrócić uwagę nie tylko na jego wielkość, tarcze, ale także na nietypowe „towarzystwo”. To, wspomniane wcześniej, rzeźby autorstwa Hansa Fleisera, powstałe w latach 1558-1559. Początkowo były cztery rzeźby – oddzielały one od siebie zegarowe tarcze – lecz do naszych czasów zachowały się jedynie dwie. Obie widoczne są od strony Placu Solnego. To rzymscy legioniści. Czy czuwają nad miastem? Kto wie? Jest to możliwe, gdyż stoją w gotowości uzbrojeni w typowy - może tylko nieco uwspółcześniony - sposób. W jednej ręce dzierżą tarczę, w drugiej oszczep, który „nosi nazwę pilum. Ma długość 1,5 – 1,8 metra i był używany do miotania w tarczę przeciwnika. W skład uzbrojenia rzymskiego legionisty wchodził także krótki, szeroki miecz gladius i tarcza, wykonana z laminowanego drewna, wykładanego owczą wełną i skórą.” [14]

Miejmy nadzieję, że ocalali legioniści dopilnują, by nic złego już się nie przydarzyło, a wrocławski zegar mógł bez przeszkód odmierzać czas następnym pokoleniom wrocławian oraz odwiedzającym miasto gościom...

A to ciekawe!

Przed 1945 roku we Wrocławiu było ponad 90 zegarów wieżowych i fasadowych. Niestety, ogromne zniszczenia podczas II wojny światowej spowodowały ograniczenie ich ilości do 30 – tyle bowiem wykazała inwentaryzacja przeprowadzona z końcem lat 80-tych XX wieku.

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Przypisy:

[1] LJ. Harasimowicz (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2006, str. 740

[2] O. Czerner, Rynek Wrocławski, Ossolineum, Wrocław, 1976, str. 45

[3] M. Perzyński, Wrocław dla dociekliwych, Wrocławski Dom Wydawniczy, Wrocław, 2008, str. 17

[4] O. Czerner, Rynek Wrocławski, Ossolineum, Wrocław, 1976, str. 46, za: Descriptio totius Silesiae et Civitatis Regie Wratislavienses [w:] Sciptores rerum Silesiacarum, t. 17, Breslau 1902, s. 38-40

[5] J. Harasimowicz (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 740

[6] M. Batycki, R. Sachs, Zegar ratuszowy we Wrocławiu, [w:] Wrocławski Rynek, Muzeum Historyczne we Wrocławiu, Wrocław, 1999, str. 29

[7] M. Batycki, R. Sachs, Zegar ratuszowy we Wrocławiu, [w:] Wrocławski Rynek, Muzeum Historyczne we Wrocławiu, Wrocław, 1999, str. 29

[8] Za: http://www.matematyka.wroc.pl/matematykawsztuce/wloskie-godziny, dostępna 10.09.2020

[9] M. Batycki, R. Sachs, Zegar ratuszowy we Wrocławiu, [w:] Wrocławski Rynek, Muzeum Historyczne we Wrocławiu, Wrocław, 1999, str. 29

[10] Za: https://gazetawroclawska.pl/klatwa-zegara-z-ratuszowej-wiezy-tajemnice-wroclawia/ar/12789918, dostępna 12.09.2010

[11] M. Batycki, R. Sachs, Zegar ratuszowy we Wrocławiu, [w:] Wrocławski Rynek, Muzeum Historyczne we Wrocławiu, Wrocław, 1999, str. 30

[12] Tamże

[13] M. Batycki, R. Sachs, Zegar ratuszowy we Wrocławiu, [w:] Wrocławski Rynek, Muzeum Historyczne we Wrocławiu, Wrocław, 1999, str. 32

[14] S. Klimek, B. Maciejewska, Wrocław tkwi w szczegółach, Via Nova, Wrocław, 2013, str. 34

Bibliografia:

Antkowiak Z., Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław, 1991

Bukowski M., Zlat M., Ratusz wrocławski, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław, 1958

Czerner O., Rynek Wrocławski, Ossolineum, Wrocław, 1976

Harasimowicz J. (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Klimek S., Maciejewska B., Wrocław tkwi w szczegółach, Via Nova, Wrocław, 2013

M., Wrocław dla dociekliwych, Wrocławski Dom Wydawniczy, Wrocław, 2008

Smolak M., (red.), Wrocławski Rynek, Muzeum Historyczne Wrocławia, Wrocław, 1999

Strony:

https://deutsche-schutzgebiete.de/wordpress/projekte/kaiserreich/koenigreich- preussen/provinz-schlesien/breslau/ dostępna 08.09.2020

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/zmiana-czasu-na-zimowy-pan-zbigniew-dba- o-zegar-we-wroclawskim-ratuszu/5dqvntg dostępna 11.09.2020

https://gazetawroclawska.pl/klatwa-zegara-z-ratuszowej-wiezy-tajemnice- wroclawia/ar/12789918 dostępna 10.09.2020

https://kmziz.pl/warto-wiedziec/zegar-wroclawskiego-ratusza dostępna 08.09.2020

http://www.matematyka.wroc.pl/matematykawsztuce/wloskie-godziny dostępna 10.09.2020

https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-ratusz/ dostępna 08.09.2020

Rozdział 2

Historia poczty w pigułce i tajemnica, czyli płaskorzeźby z budynku Poczty Głównej

Ilustracja 1. Jeden z medalionów znajdujących się na budynku Poczty Głównej we Wrocławiu. Fotografia: M. Jarocka.

Pierwsze wieżowce zaczęły powstawać na terenie Wielkiej Brytanii oraz USA z końcem XIX wieku. Były one wznoszone dzięki zastosowaniu nowatorskich rozwiązań technologicznych w postaci konstrukcji stalowo–żelbetowych, stanowiących prawdziwy przełomem w budownictwie. Nowy trend szybko się przyjął i w drugiej połowie lat dwudziestych w centrum wielu miast kontynentalnej Europy zaczęto wznosić tego typu budynki - w tym także we Wrocławiu. Miejsce w którym powstawał pierwszy wieżowiec było oddalone od Rynku ponad 800 metrów, czyli całkiem blisko głównej arterii miasta. Czy decyzja o jego powstaniu była podyktowana ówczesnymi koncepcjami architektonicznymi – zaledwie kilka lat wcześniej Le Corbusier [1] opublikował artykuł na temat pięciu punktów nowoczesnej architektury – czy też była to kwestia braku miejsca w ścisłym centrum i wzorowanie się na zabudowie amerykańskich miast? Cóż, z pewnością ogromne „zagęszczenie centrum spowodowało konieczność budowy nowych osiedli na obrzeżach miasta. Przyjęty w 1924 roku plan rozbudowy, realizowany aż do wybuchu II wojny światowej, przewidywał konieczność ponadrzykrotnego powiększenia obszaru miasta, co nastąpiło w 1928 roku.” [2] Stłoczenie, ciasnota i mała przydatność urbanistyczna niskiej zabudowy z pewnością były inspiracją do tworzenia rozmaitych koncepcji. I rzeczywiście, na kanwie tych pomysłów powstało wiele unikatowych projektów rozwiązań. Łącznie z tym, sygnowanym przez Maxa Berga [3], znanego projektanta Hali Stulecia (której projekt przygotował wespół z Gunterem Trauerem). Na czym polegała owa koncepcja? W skrócie rzec można, że na… wyburzeniu zabytkowego centrum! Z dawnych obiektów, starych kamienic, pozostać miał jedynie Ratusz, a w ich miejscu miały powstać wieżowce - na wzór tych, znajdujących się w centrum Chicago czy Nowego Yorku.

Z różnych powodów pomysł nie od razu wszedł w życie. Jednak wrocławscy architekci nie rezygnowali z zamiaru unowocześnienia „serca miasta” i kilka lat później zaczęto wznosić w nim pierwszy wieżowiec - w lekkim oddaleniu od Rynku. Dziś jest on jednym z zabytkowych, choć nie powszechnie znanych, obiektów miasta. [4] Gmach ów znajduje się u zbiegu ul. Krasińskiego oraz Alei Słowackiego. Był budowany w latach 1926-1928 jako Urząd Czeków Pocztowych. Jego architektem był Lothar Neuman. Budynek stawiano na terenie dawnego cmentarza wojskowego „z którego większość pochówków ekshumowano i przeniesiono na nowy cmentarz wojskowy przy obecnej ulicy Wiśniowej”. [5] Aby mógł powstać tak potężny budynek na mało stabilnym, a wręcz grząskim podłożu, zastosowano wiele, bo aż 1700 pali [6] wykonanych z betonu. „Autor zaprojektował budynek pięciokondygnacyjny o wysokości 20 m zamknięty od północy dwunastokondygnacyjną wieżą, wysoką na 43 m. Od strony południowej przewidziana była niższa wieża, która przy realizacji została jednak pominięta.” [7] Budynek wzniesiono w stylu formizmu (niekiedy mówi się także o stylu ekspresjonistycznym), którego cechą charakterystyczną był nawrót do faktury ceglanej. Szczególną uwagę zwracała forma obiektu w postaci wysuniętych nieco przez lico budynku wybranych i tworzących geometryczne wzory cegieł. Zabieg ten dynamizował bryłę budynku i mocno ją urozmaicał. Specjalną wymowę miały także dekoracje i ornamenty, które „były odzwierciedleniem ówczesnego malarstwa, podobnie jak płaskorzeźba figuralna ze stylizowanymi postaciami. Duże znaczenie odgrywała faktura muru, często ceglana, z zastosowaniem specjalnych kształtek klinkierowych. Jako element dzielący elewacje budynków stosowano zazwyczaj pilasty o przekroju trójkątnym oraz lekko wysunięte wykusze, również na rzucie trójkąta. Pomimo rozwiniętej ornamentyki, bryły budynków były dość surowe, proste o wyważonych proporcjach.” [8]

Ilustracja 2. Wieżowiec na Rynku, projekt M. Berga, 1920; źródło: Leksykon architektury Wrocławia, Wrocław 2013

Budynek został oddany do użytku w 1929 roku i zwrócił uwagę nie tylko swoją wysokością, ale także niecodzienną postacią. Nowatorski był nie tylko jego wygląd, ale także rozkład znajdujących się w nim pomieszczeń. Na dachu funkcjonował ogród, w budynku działała stołówka, palarnia oraz restauracja. Gmach zrobił na mieszkańcach miasta ogromne wrażenie i choć nie brakowało głosów krytycznych, to dość szybko stał się nową wizytówką miasta. Na szczególną uwagę zasługują znajdujące się na budynku płaskorzeźby. Dekoracje są unikatowe i dobrze przemyślane pod względem formy i ekspresji - choć wielu uważa, że ich „kanciaste” i „twardo ciosane” oblicze nie bardzo pasuje do tego typu architektury. Cóż, de gustibus non est disputandum, skupmy się więc nie na ich ocenie lecz na ich charakterystyce. Płaskorzeźby nietrudno dostrzec, gdyż znajdują się na wszystkich elewacjach budynku. Zaprojektował je berliński rzeźbiarz, Feliks Kupsch, z zamiarem pokazania dziejów przesyłania korespondencji na przestrzeni kilkuset lat oraz wizerunku ówczesnych i historycznych mieszkańców miasta. Ich prezentację rozpoczynają płaskorzeźby pocztylionów, znajdujące się w części wieżowej budynku. Pierwszą jest przedstawienie pocztyliona z 1590 roku, zaś ostatnią podobizna lotnika z lat 20-tych XX wieku.

Przyjrzyjmy się im w porządku chronologicznym. Rozpoczynają go znajdujące się w elewacji wschodniej, tuż nad parterem, płaskorzeźby przedstawiające głowy pocztylionów, z zachowaniem detali dotyczących ich stroju, począwszy od XVI wieku. Na uwagę zasługuje nie tylko przedstawienie postaci, ale także umieszczenie pod każdą z nich charakterystycznych elementów związanych z formą przesyłania korespondencji w danym czasie.

Ilustracja 4. Płaskorzeźba pocztyliona z 1590 r. Fotografia: M. Jarocka.

Ilustracja 5. Wizerunek gońca pieszego z 1615 roku. Fotografia: M. Jarocka.

Ilustracja 6. Płaskorzeźba z 1871 roku. Fotografia: M. Jarocka.

Ilustracja 7. Płaskorzeźba z wizerunkiem lotnika. Fotografia: M. Jarocka.

Na płaskorzeźbie przedstawiającej najstarszego, bo z pochodzącego z 1590 roku, pocztowca, znajduje się także trąbka pocztowa - symbol poczty do dziś - oraz broń, w którą mogli być wyposażeni dawni pocztylioni. Choćby w trosce o własne życie i o bezpieczeństwo powierzonej ich pieczy korespondencji podczas, zdarzających się przecież dość często, napadów.

Warto zwrócić uwagę na płaskorzeźbę pocztyliona z 1615 roku, na której można zaobserwować także sposób, w jaki przesyłano wówczas wiadomości - w tym wypadku mamy do czynienia jeszcze z tzw. gońcem pieszym, który per pedes opuszcza mury miasta. Szczegóły nie są zbyt wyraźne i nie wiadomo czy w jednej ręce dzierży on pochodnię, czy zwinięty rulon z informacją, którą jak najszybciej ma dostarczyć do adresata. Z pewnością dobrze widać elementy podnoszonej bramy oraz fragment baszty i murów obronnych.

Na kolejnej płaskorzeźbie, przedstawiającej 1643 rok, miasto zostawia już za sobą goniec poruszający się konno. Na kolejnej, uwieczniającej pocztyliona z 1670 roku, widać także wóz przewożący korespondencję. Możliwe, że jest w nim kilku pocztowców, a może nawet pasażerów, dla których podróż takim środkiem transportu nie była komfortowa. Na płaskorzeźbie pokazującej pocztyliona z 1824 roku da się zauważyć zarówno wyszukany strój urzędnika pocztowego, mocno kojarzony z formą munduru, jak i prawdziwy dyliżans, służący do przewozu korespondencji, paczek, walizek oraz podróżnych, których podróż przebiegała w daleko wygodniejszej postaci. Widać także parę koni oraz dbającego o ich stan pocztowca, który korzystając z chwili postoju, karmi i poi swych podopiecznych. To przecież od kondycji zaprzęgniętych do dyliżansu koni zależał czas przemieszczania się wozów pocztowych. A zwykle pędziły one pokonując ok. 15 kilometrów drogi w ciągu godziny! Ciekawa jest także płaskorzeźba przedstawiająca rok 1871, a to z uwagi na znajdujące się na niej gołębie pocztowe, które często bywały wykorzystywane do przesyłania wiadomości. Ptak ten w historii poczty odegrał dużą rolę. „Jego zdolność powracania do gołębnika – nawet z dużych odległości – robiła wrażenie na żyjących w epoce starożytnej ludziach. Nic więc dziwnego, że szybko postanowili to wykorzystać np. w dawnym Egipcie. Warto wspomnieć o tym, że na malowidłach egipskich pochodzących sprzed 3 tysięcy lat znaleziono przedstawienia gołębi, a ze źródeł historycznych wynika, że właśnie na terenach położonych wokół Morza Śródziemnego znajdowały się najstarsze hodowle tych ptaków. Znali je Asyryjczycy, a Babilończycy „przywiedli” je do Grecji. Wykorzystywali je także Rzymianie, a później muzułmanie – np. podczas oblężenia Jerozolimy. Z początkiem XII wieku władca Aleppo i Mosulu zorganizował pierwszą ich pocztę, budując sieć gołębich stacji pocztowych. Podobno to dzięki niej, władca Egiptu (sułtan As-Saliha Ajjuba) został powiadomiony o przybyciu krzyżowców pod wodzą króla Ludwika IX w 1249 roku. Poczta gołębia wykorzystywana była przez marynarzy, pracowników obsługujących latarnie morskie, podczas oblężeń wielu miast – Harlem (1572), Leyda (1574) Wenecja (1849) oraz licznych wojen. Także w czasach bardziej nam współczesnych.” [9]

Lokalny charakter dekoracji gmachu uzupełniają medaliony, przedstawiające sceny z życia mieszkańców miasta. Znajdują się one na południowej i wschodniej elewacji – po cztery na każdej - i ilustrują przekrój ówczesnej społeczności. Można na nich dostrzec zarówno mieszczan, kupców, robotników jak i studentów.

Ilustracja 8. Medalion z akordeonistą. Fotografia: M. Jarocka.

Ilustracja 9. Medalion z handlarką. Fotografia: M. Jarocka.

Ilustracja 10. Medalion ze studentami. Fotografia: M. Jarocka.

Przeważają wizerunki mężczyzn i tylko na jednym z nich widać handlarkę drobiu, ubraną w długą i prostą suknię oraz wiązany pod brodą czepek. Siedzi ona na ławce i trzyma na kolanach kaczkę. Na jej plecach widoczne jest też, zamknięte w wiklinowym koszyku, stadko kur.

Na innym medalionie zobaczyć można mężczyznę karmiącego osła; na kolejnym piekarza z młodym chłopcem, możliwe, że z czeladnikiem; miłośnika trunków, a także mężczyznę stojącego przy drabinie czy dwóch studentów – ich głowy przykryte są charakterystycznymi czapkami.

Większość rzeźb zachowała się w bardzo dobrym stanie. Wyjątkiem są ukruszone medaliony przedstawiające studentów i mężczyznę z pieskiem oraz płaskorzeźby pocztowca z 1908 roku, a także lotnika z 1928 roku.

W części narożnej budynku, widocznej od Alei Słowackiego, znajduje się szeroka, trójdzielna płaskorzeźba prezentująca – jak się wydaje - zajęcia i, różnorodny, styl życia mieszkańców miasta oraz kilka symbolicznych przedmiotów: np. cyrkiel. Czy nawiązuje do wolnomularstwa? A może to atrybut architekta, projektującego widoczny w tle budynek?

Zaskakująca jest jednak płaskorzeźba znajdująca się nad pierwszym wejściem do budynku, usytuowanym od strony wschodniej. Przedstawia ona, najprawdopodobniej, kruka trzymającego w dziobie dość sporych rozmiarów klucz.

Ilustracja 11. Zwieńczenie wejścia od strony wschodniej budynku: kruk z kluczem. Fotografia: M. Jarocka.

Czyż nie wygląda tajemniczo?! I skąd tak zagadkowa figura? Niestety, nie wiadomo dlaczego pojawiła się tu owa płaskorzeźba. Jej wymowa może być różnoraka, gdyż sama postać kruka w magii, historii, kulturze czy sztuce posiada bardzo bogatą symbolikę – od wolności, poprzez oznakę zagrożenia, nieszczęścia, możliwość kontaktu z zaświatami, aż po życie wieczne. I choć dziś trudno będzie poznać przyczyny, dla których tak niecodzienna rzeźba pojawiła się na budynku, to może jakąś wskazówką będzie informacja (wspominana już wcześniej), iż teren, na którym został wzniesiony budynek był niegdyś cmentarzem wojskowym z wieloma pochówkami. Co prawda zostały one przeniesione na cmentarz przy ul. Wiśniowej, ale możliwe, że pamięć miejsca przetrwała. Swoiste genius loci? Kto wie? Możliwe, że symbol kruka z kluczem w dziobie nawiązuje do wcześniejszej proweniencji tej części miasta? A może strzeże on jakiejś tajemnicy? Cóż, odpowiedź na te pytania nie będzie łatwa, możliwe, że nawet... niemożliwa. Z pewnością warto jednak zobaczyć sam budynek, aby przyjrzeć się wspomnianym płaskorzeźbom oraz pomyśleć nad życiem dawnych wrocławian i wrażeniem jakie robił na nich pierwszy wieżowiec w mieście.

Warto także wejść do środka budynku, by zobaczyć eksponaty jedynego w Polsce Muzeum Poczty i Telekomunikacji. Większość pomieszczeń i sal Muzeum mieści się na pierwszym piętrze - na parterze jest okazała Sala Dyliżansowa - w których zobaczyć można bogatą kolekcję pamiątek związanych z historią poczty, przesyłaniem informacji czy przewozem pasażerów. Zwiedzający mogą, między innymi, zobaczyć piękny dyliżans pocztowy, pochodzący z końca XIX wieku oraz kolekcję najcenniejszych skrzynek pocztowych, znaczków – w tym pierwszy polski znaczek pocztowy, wyemitowany w 1860 roku – a także różnorodne dokumenty obrazujące kilkusetletnie dzieje poczty.

A to ciekawe!

Pierwszy (i jedyny) wysokościowiec w Rynku powstał w miejscu dwóch kamienic – oznaczonych numerami 9 i 11. [10] Był to gmach dawnej Städtische Sparkasse czyli Miejskiej Kasy Oszczędności. Budynek do dziś jest obecny i znajduje się u zbiegu Rynku oraz Placu Solnego. Jego bryła jest urozmaicona „wysokościowo” i ma dziesięć kondygnacji - patrząc nań od strony Rynku - oraz siedem - licząc od strony Placu Solnego.

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Przypisy:

[1] Le Corbusier, właśc. Charles-Édouard Jeanneret, urodzony w 1887 r, zmarły w 1965 r. francuski architekt, urbanista, teoretyk architektury, malarz i rzeźbiarz, twórca koncepcji bloku mieszkalnego widzianego jako samodzielna jednostka urbanistyczna na ok. 1600 osób (tzw. Unitéd’ Habitation) w Marsylii. Jego projekty charakteryzowały się wolno stojącymi podporami, łączącymi przyziemie budowli z otoczeniem, otwartym planem, niezależnym od układu konstrukcyjnego, swobodną elewacją oraz płaskimi dachami z tarasami lub ogrodami. Zgodnie z Encyklopedią PWN, strona: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Le-Corbusier;3931038.html, dostępna 24.08.2020

[2] R. Eysymontt, S. Klimek, Wrocław. Architektura i historia, Via Nova, Wrocław, 2007, str. 18

[3] Max Berg – urodzony 17 IV 1870 r. w Szczecinie, zmarły 22 I 1947 r. w Baden-Baden, niemiecki architekt i urbanista. Berg był miejskim radcą budowlanym we Wrocławiu w latach 1909–1924. Znany głównie jako architekt Hali Stulecia, wzniesionej w 1913 r. oraz współautor radykalnej koncepcji urbanistycznej miasta; za: Encyklopedia PWN: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Berg-Max;3876234.html, dostępna 24.08.2010

[4] Rejestr Zbytków miasta Wrocławia, stan na 17.01.2011r., wpisany: poz. A/2487/360/Wm w dn. 06.10.77 r., jako Budynek Poczty, na działce geodezyjnej Nr 3, AM-1, w obrębie Wrocław-Południe, przy ul. Krasińskiego 1, s. 14

[5] M. Łagiewski, Oto pierwszy wieżowiec we Wrocławiu, [w:] Gazeta Wrocławska, 05.02.2013, https://gazetawroclawska.pl/oto-pierwszy-wiezowiec-we-wroclawiu/ar/754491, dostępna 24.08.2020

[6] Z. Borcz, Architektura budynku Poczty we Wrocławiu siedziby Muzeum Poczty i Telekomunikacji, [w:] Rocznik Muzealny, Nr 7, MPiT, Wrocław, 1995, s. 16

[7] tamże, s. 13

[8] Ekspresjonizm: kierunek w literaturze i sztuce z początku XX w. traktujący dzieło jako subiektywny wyraz spotęgowanych przeżyć artysty, rozwijający się od ok. 1910 do początku lat 30., głównie w Niemczech i stamtąd oddziaływał na inne kraje; za Encyklopedią PWN: https://encyklopedia.pwn.pl/szukaj/ekspresjonizm.html, dostępna 25.08.2020;

[9] M. Jarocka ze strony Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu: www.muzeum.wroclaw.pl; za: https://muzeum.wroclaw.pl/blog-post/swiatowy-dzien-golebia/, dostępna 25.08.2020

[10] Z. Świechowski, Wrocław jego dzieje i kultura, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1978, str. 400

Źródła:

Rejestr Zbytków miasta Wrocławia , stan na 17.01.2011r., wpisany pod pozycją nr: A/2487/360/Wm w dn. 06.10.77 r., jako Budynek Poczty, na działce geodezyjnej Nr 3, AM-1, w obrębie Wrocław-Południe, przy ul. Krasińskiego 1;

Bibliografia:

Antkowiak Z., Wrocław od A do Z, Ossolineum, Wrocław, 1991

Barriga T., Sekrety Wrocławia, DW Księży Młyn, Łódź, 2017

Borcz Z., Architektura budynku Poczty we Wrocławiu siedziby Muzeum Poczty i Telekomunikacji, [w:] Rocznik Muzealny, Nr 7, MPiT, Wrocław, 1995

Broniewski T., Zlat M., Sztuka Wrocławia, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich,Wrocław, Warszawa, Kraków, 1967

Czerner O., Rynek wrocławski, Ossolineum, Wrocław, 1976

Eysymontt R., Klimek S., Wrocław. Architektura i historia, Via Nova, Wrocław, 2007

Harasimowicz J., Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Ilkosz J., Stoertkuhl B., Wieżowce Wrocławia 1919-1932, Wyd.: Archiwum Budowlane Miasta Wrocławia, Wrocław, 1997, artykuł: J. L. Dobosz: Budynek poczty Lothara Naumana we Wrocławiu

Klimek E. (red.), Leksykon architektury Wrocławia, Via Nova, Wrocław 2011

Świechowski Z., Wrocław jego dzieje i kultura, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1978.

Strony:

https://gazetawroclawska.pl/oto-pierwszy-wiezowiec-we-wroclawiu/ar/754491 dostępna 24.08.2020

https://muzeum.wroclaw.pl/blog-post/genius-loci-czyli-we-wladzy-historii/ dostępna 13.09.2020

https://muzeum.wroclaw.pl/blog-post/swiatowy-dzien-golebia/ dostępna 25.08.2020

https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,odkrywamy-wroclaw-wiezowiec-zamiast-sukiennic,wia5-3266-3988.html dostępna 24.08.2020

https://www.wroclaw.pl/dni-architektury-maksa-berga-2016-we-wroclawiu dostępna 24.08.2020

Rozdział 3

Niepozorny skarb czyli romański portal kościoła św. Idziego

Ilustracja 1. Portal kościoła św. Idziego. Fotografia: M. Jarocka.

Kościół św. Idziego to najstarszy i najważniejszy zabytek okresu romańskiego znajdujący się we Wrocławiu. Świątynia pochodzi z pierwszej połowy XIII wieku i jest ulokowana w sercu miasta, na Ostrowie Tumskim. To bardzo ważny, z punktu widzenia historii i historii sztuki, budynek miasta. O „jego randze decyduje nie tylko średniowieczna metryka, ale przede wszystkim to, że jest jedyną zachowaną do dziś w naszym mieście wciąż użytkowaną budowlą romańską i zarazem najstarszą wzniesioną z cegły na Ostrowie Tumskim”. [1]

Wznoszenie świątyni rozpoczęto, najprawdopodobniej, w latach 1220 - 1240, choć niektórzy sugerują, że mógł to być już 1210 rok.

Ilustracja 2. Kościół św. Idziego – widok archiwalny. Fotografia ze strony: https://polska-org.pl/859082,foto.html?idEntity=508941, dostępna 07.09.2020.

Przypuszcza się, że w miejscu stawiania nowej świątyni znajdowała się wcześniejsza budowla, datowana na drugą połowę XI wieku, która mogła być, drugą po katedrze, kamienną świątynią Ostrowa Tumskiego. Możliwe, że to właśnie z niej pochodzą widoczne dziś spolia (wcześniejsze elementy) w postaci kamiennych profili cokołu, wmurowane w bryłę nowego kościoła.

Budowę kościoła sfinansował dziekan wrocławskiej kapituły katedralnej - Wiktor - w latach dwudziestych XIII wieku [2] choć wielu dopatruje się tu fundacji Piotra Włosta [3] , palatyna [4] i drugiej osoby w państwie Bolesława Krzywoustego.

Ilustracja 3. Portal z kościoła św. Idziego. Fotografia: M. Jarocka.

Nowa świątynia powstawała pod wezwaniem św. Idziego, jednego z najpopularniejszych świętych doby średniowiecza w Polsce i w Europie. Ten, urodzony w Atenach [5] w połowie VII wieku i osiadły we Francji zakonnik, a następnie święty kościoła katolickiego, znany był z przypisywanych mu licznych uzdrowień oraz cudów. Jego relikwie znajdowały się w wielu kościołach i klasztorach na terenie Europy. Nie dziwi zatem fakt, że był to święty, pod którego patronatem często wznoszono kościoły w ówczesnym czasie.

Kościół św. Idziego, znajdujący się na głównym trakcie prowadzącym z Ostrowa Tumskiego w kierunku Rynku „był romańską budowlą z nawą przykrytą czterema przęsłami krzyżowego sklepienia, podzielonego gurtami i wspartego na krzyżowym kamiennym filarze i lizenach przyściennych. Przyległe, kwadratowe prezbiterium z absydą przykryte było jednym przęsłem podobnego sklepienia. Żebra sklepień krzyżowych spoczywały na służkach umieszczonych w narożach przęseł i na lizenach. Dwudzielny łuk tęczowy wsparty był na filarze usytuowanym na osi prezbiterium, w sposób rzadko spotykany w architekturze europejskiej poza Skandynawią i częścią wybrzeża Bałtyku.” [6]

Ilustracja 4. Wnętrze kościoła św. Idziego – dwudzielny łuk tęczowy. Fotografia ze strony: https://pl.pinterest.com/pin/320951910940985332/, dostępna 20.09.2020.

Ilustracja 5. Układ cegieł. Fotografia: M. Jarocka.

To – najprawdopodobniej – pierwszy kościół na terenie miasta wzniesiony z cegły. Układ cegieł był charakterystyczny dla wątku wendyjskiego [7] , zwanego także słowiańskim, i stosowanym do początku XV wieku, który można zaobserwować w ścianie świątyni do dziś. Sama zaś budowla jest przykładem niewielkiego kościoła bezwieżowego. „Rysem szczególnym jest wprowadzenie drugiego filaru na osi otworu tęczowego, podtrzymującego spływy gurtu i dwu żeber sklepieniowych. W ten sposób w miejsce jednej arkady tęczowej łączącej prezbiterium z nawą powstały dwa smukłe ostrołukowe prześwity.” [8]

Wnętrze kościoła mimo upływu lat i wielu pożarów oraz zniszczeń wojennych (podczas II wojny światowej został zniszczony w ok. 15-20%) zachowało rozwiązania charakterystyczne dla obiektów romańskich. Obiekt zachował oryginalne otwory okienne i ceglaną dekorację ścian w postaci przenikających się arkadek i fryzu ząbkowego.

Ilustracja 6. Ozdobny detal – fryz arkadkowy i ząbkowy - znajdujący się nad absydą. Fotografia: M. Jarocka.

Ilustracja 7. Romański portal z kościoła św. Idziego – bazy kolumn. Fotografia: M. Jarocka.

Do środka prowadzi jedno wejście, opisywany portal o surowej linii. Uwagę zwraca całkowity brak dekoracji. Portale o tak skromnej formie były charakterystyczne dla budowli późnoromańskich. Dopiero w budowlach gotyckich, a szczególnie w późnogotyckich, wyraźnie widać było bogactwo obramień głównych wejść. We Wrocławiu wyjątkiem był wygląd wewnętrznego portalu fundacyjnego w kościele Bożego Ciała. [9] Warto pamiętać o tym, że obecna postać kościoła nie jest oryginalną romańską formą świątyni. ”Nie należą do pierwotnej budowli przypory ani sklepienie dodane znacznie później.” [10]

Uwagę przyciągają kamienne kapitele kolumn. Z pewnością były one niegdyś ozdobione charakterystyczną dla stylu ornamentyką, jednak dziś niewiele już można na nich dostrzec.

Ilustracja 8. Kapitele kolumn. Fotografia: M. Jarocka.

Ilustracja 9. Kwiaton wieńczący w ścianie kościoła św. Idziego. Fotografia: M. Jarocka.

Pisząc o romańskim portalu należy wspomnieć także o wnętrzu kościoła. Minimalistyczne, wręcz ascetyczne, robi duże wrażenie. Nawa, niegdyś podzielona słupem po którym został ślad w posadzce, została przykryta czteroma sklepieniami krzyżowo-żebrowymi. Takie rozwiązanie nieczęsto bywało stosowane, zauważyć jednak można pewne powinowactwo do ceglano-kamiennych obiektów śląskich cystersów. Szczególnie wyraźnie widać to we fryzie arkadkowym, otworach okiennych i wspomnianych już wcześniej kapitelach. [11] Przyglądając się surowemu wnętrzu, oczyma wyobraźni zobaczyć można zebranych w kościele wiernych. Zajmują przestrzeń nawy, oddzielonej od prezbiterium podwójnym łukiem tęczowym. Dobrze widoczna postać duchownego wyraża skupienie. Przez niewielkie okna sączy się delikatna, nieco rozświetlająca wnętrze, poświata. Zabrani w środkowej części nawy ludzie wymawiają słowa modlitwy, ceglane mury „zamykają” ją w swym wnętrzu, a słyszalny pogłos zwielokrotnia jej siłę i wymowę...

Ta niewielka, jednofilarowa, wzniesiona z cegły świątynia jest niewątpliwą perłą miasta, jednak znakomite sąsiedztwo (nieopodal znajduje się przecież archikatedra św. Jana Chrzciciela) nieco przyćmiło jej rangę. Należy pamiętać o tym, że w czasach swego powstania kościół św. Idziego określany był mianem kościoła kolegiackiego, a to oznacza, że miał wysoką pozycję w hierarchii wrocławskich świątyń, a jednocześnie „pełnił też funkcję świątyni parafialnej obszaru przynależnego do katedry.” [12]

Z kościołem św. Idziego wiąże się jedna z najpopularniejszych wrocławskich legend - w sensie dosłownym i przenośnym. Jeśli dobrze przyjrzymy się ścianie kościoła w miejscu jego absydy z pewnością zauważymy tzw. kwiaton wieńczący [13] , czyli wykonany z kamienia element dekoracyjny o kształcie stylizowanych kwiatów lub liści. Dekoracja ta, charakterystyczna już dla budynków gotyckich, niejako rozpoczyna ceglany łuk, który łączy kościół św. Idziego z budynkiem późniejszej kapituły katedralnej. Na środku łuku znajduje się drugi taki element, który przez swą charakterystyczną postać nasuwa skojarzenia z... kluską. Łuk ten nosi nazwę Kluskowej (lub Kluszczanej) Bramy i jest kanwą wspomnianej wcześniej legendy. Jej treść znana jest wszystkim wrocławianom oraz zwiedzającym miasto turystom. Sama zaś Kluskowa Brama jest obowiązkowym punktem dla wielu wycieczek po mieście.

Ilustracja 10. Kluskowa Brama z charakterystycznym kwiatonem wieńczącym. Fotografia: M. Jarocka.

Pisząc o wrocławskich zabytkach epoki romańskiej, których nie zachowało się wiele, należy wspomnieć o tajemniczej, niewielkiej rzeźbie, odkrytej podczas prac archeologicznych na Placu Nowy Targ w 2017 roku. Rzeźbą tą jest romańska główka, która znajduje się w Muzeum Narodowym we Wrocławiu [14] . Obecnie trwają przy niej prace konserwatorskie.

Zwiedzając Wrocław warto wybrać się do opisywanych wyżej miejsc, by na własne oczy ujrzeć zachowane do dziś elementy sztuki romańskiej. A przy okazji wsłuchać się w powtarzane przez wiatr opowieści, dotyczące dawnych mieszkańców miasta, ich dzieje, myśli, marzenia...

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Słowniczek:

Absyda – pomieszczenie o, najczęściej, półkolistym rzucie, niższej wysokości i szerokości, zamykające prezbiterium lub nawę.

Archiwolta – profilowany łuk zamykający portal lub inny zakończony łukowo otwór w ścianie budowli, zwykle bogato zdobiony. Stosowany w architekturze wszystkich okresów i kierunków, zwłaszcza w sztuce wczesnochrześcijańskiej, bizantyńskiej, przedromańskiej, renesansowej, manierystycznej i barokowej.

Filar – pionowa podpora, jeden z najważniejszych elementów dźwigających konstrukcje architektoniczne.

Gurt – pas sklepienia.

Kapitel – zwieńczenie kolumny.

Kruchta – zewnętrza lub wewnętrza wejściowa część kościoła, jego przedsionek, usytuowany przed wejściem głównym, czasami także przed bocznymi wejściami do naw czy zakrystii.

Lizena – płaski, pionowy pas muru, nieco wystający z jego przestrzeni (lica).

Łuk – element konstrukcyjny budynku, zwykle zakrzywiony i podparty np. przez filary.

Łuk tęczowy – łuk oddzielający prezbiterium od nawy. Zwykle wyróżniony przez liczne zdobienia.

Nawa – cześć kościoła znajdująca się między kruchtą a prezbiterium, przeznaczona dla wiernych.

Portal - ozdobne architektoniczne obramowanie drzwi wejściowych, stosowane w kościołach, pałacach, ratuszach lub okazałych kamienicach.

Prezbiterium – część kościoła przeznaczona dla duchowieństwa, wyodrębniona z przestrzeni świątyni, zwykle wydzielona podwyższeniem czy łukiem tęczowym.

Przęsło – przestrzeń między parą podpór dźwigających wyodrębnioną część sklepienia określonej budowli.

Sklepienie – konstrukcja o zakrzywionej formie, przykrywająca pewną przestrzeń, wykonana (w zależności od czasu i stylu) z elementów kamiennych, ceglanych, betonowych lub żelbetowych.

Zakrystia – pomieszczenie w kościele, zwłaszcza katolickim, usytuowane obok prezbiterium i z nim połączone.

Przypisy:

[1] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne, Wrocław, 1991, str. 26

[2] J. Harasimowicz, Atlas architektury Wrocławia, tom 1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1997, str. 9

[3] Piotr Włost, zwany też Włostowicem i Duninem, zm. 16 lub 17 IV 1153, dziad Piotra Wszeborowica, możnowładca polski i wojewoda. W 1145 r. oskarżony o zdradę, oślepiony i wygnany. Po ucieczce z Polski w 1146 r. Władysława, syna Bolesława Krzywoustego, powrócił z Rusi na Śląsk i odzyskał godność palatyna. Sławny z bogactwa i licznych fundacji; za: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Piotr-Wlostowic;3957475.html, dostępna 11.09.2020

[4] Palatyn - średniowieczny tytuł dostojników państwowych, którzy w zastępstwie władcy kierowali sądami. Od przełomu VIII i IX w. sprawowali oni odrębne sądy - sądy palatyńskie - i kierowali kancelarią sądów królewskich. W piastowskiej Polsce urząd palatyna odpowiadał funkcji wojewody; za: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/palatyn;3953394.html, dostępna 07.08.2020

[5] Idzi z Saint-Gilles, Aegidius, święty, ur. ok. 640 w Atenach, zm. między 720 a 725 r. w Prowansji. Pustelnik i opat benedyktyński, patron ułomnych i ubogich; za: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Idzi-z-Saint-Gilles;3913898.html, dostępna 07.08.2020

[6] E. Małachowicz, Ostrów Tumski i wyspy we Wrocławiu, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1988, str. 55

[7] Wątek wendyjski układania cegieł charakteryzuje się naprzemiennym układaniem dwóch dłuższych boków cegły (wozówka) i jednym wąskim (główka).

[8] Z. Świechowski (red.), Wrocław jego dzieje i kultura, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1978, str. 91

[9] J. Harasimowicz, Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 707

[10] T. Broniewski, M. Zlat, Sztuka Wrocławia, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1967, str. 40

[11] Z. Świechowski (red.), Wrocław jego dzieje i kultura, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1978, str. 91

[12] Z. Antkowiak, Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa – Kraków – 1991, str. 146

[13] Zgodnie ze Słownikiem Terminologicznym Sztuk Pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2014, str. 223

[14] Za: https://mnwr.pl/rzezbiona-glowka-romanska/, dostępna 07.09.2020

Bibliografia:

Antkowiak Z., Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne, Wrocław, 1991

Antkowiak Z., Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa – Kraków, 1991

Broniewski T., Zlat M., Sztuka Wrocławia, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1967

Czechowicz B., Świątynie Wrocławia w rysunku i grafice XIX i początku XX wieku, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław, 1997

Chądzyński W., Wrocław jakiego nie znacie, Via Nova, Wrocław, 2018

Harasimowicz J. (red.)., Atlas architektury Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1997

Harasimowicz J. (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Jarocka M., Sobota B., Legendy wrocławskich świątyń, Wydawnictwo TUM, Wrocław, 2017

Małachowicz E., Ostrów Tumski i wyspy we Wrocławiu, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1988

Słownik Terminologiczny Sztuk Pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2014

Świechowski Z. (red.), Wrocław jego dzieje i kultura, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1978

Strony:

http://www.katedra.archidiecezja.wroc.pl/index.php/parafia/koscioly/kosciol-sw-idziego.html, dostępna 08.09.2020

https://polska-org.pl/508941,Wroclaw,Kosciol_sw_Idziego.html, dostępna 07.09.2020

https://pl.pinterest.com/pin/320951910940985332/, dostępna 20.09.2020

https://www.wroclaw.pl/nieznany-wroclaw-najstarszy-kosciol-w-cieniu-katedry, dostępna 08.09.2020

Rozdział 4

Ponad chmurami, czyli wieża kościoła garnizonowego

Ilustracja 1: Widok ogólny na wieżę kościoła garnizonowego. Fotografia: M. Jarocka.

Kościół, którego wieża przez całe wieki była najwyższym elementem miasta, znajduje się na placu między ulicami przyległymi do Rynku, stanowiącym pendant [1] dla znajdującego po drugiej stronie placu Solnego. Najokazalszy element świątyni, ulokowany obok południowo-zachodniego narożnika kościoła, ma ponad 90 metrów wysokości i od lat jest dominantą miasta.

Nie wiadomo dokładnie kiedy wieża została wzniesiona – sam początek budowy świątyni bywa wiązany „z pierwszą lokacją miasta w 1226 r.” [2] Jednak najprawdopodobniej budowę wieży rozpoczęto przed 1387 rokiem [3] , a kilkadziesiąt lat później (w połowie XV wieku) ukończono ją, dekorując, jak na gotyk przystało, strzelistym zwieńczeniem. W 1458 roku na wieży Jakub Jener i mistrz kowalski Urban [4] umieścili na wieży dzwony. Ich dźwięk miał ostrzegać przed grożącym miastu niebezpieczeństwem. Był także słyszany podczas wielkich uroczystości i pogrzebów wybitnych wrocławian. „Na szczycie wieży była niegdyś izdebka przeznaczona dla strażników, którzy wydzwaniali godziny i pilnie badali, czy miastu coś lub ktoś nie zagraża. Kiedy zlokalizowano pożar w mieście, wywieszano w dzień żółtą chorągiew, a w nocy wystawiano latarnię i bito w dzwony. Jeśli ogień pojawił się na przedmieściach, wywieszano w dzień chorągiew zieloną, a w nocy białą.” [5]

Ilustracja 2: Bazylika św. Elżbiety z wieżą w formie iglicy. Grafika z książki B. Czechowicza Świątynie Wrocławia w rysunku i grafice XIX i początku XX wieku, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław, 1997, str. 7.

Ów gotycki, wykonany w formie iglicy hełm, sprawił, że wieża osiągnęła wysokość 130,48 metrów. [6] Ponoć został on wykonany dla uczczenia św. Wawrzyńca, który był patronem tej świątyni do 1387 roku. Hełm „przetrwał do 1529 r., a renesansowy, który spłonął w 1976 r., pochodził z 1535 r.” [7]

Formą wieży, a szczególnie jej zwieńczeniem, zachwycali się zarówno wrocławianie jak i odwiedzający miasto przybysze. W świetle ówczesnych przekazów była to najwyższa i najpiękniejsza wieża na całym Śląsku. Bartłomiej Stentus, dawny kronikarz Wrocławia, pisał w 1512 roku, że jej hełm wznosi się ponad obłoki. Bo rzeczywiście, był to najwyższy punkt w mieście, który zapewne często bywał przesłonięty przez nisko wiszące chmury.

Ilustracja 3: Układ cegieł (gotycki) w części wieżowej bazyliki św. Elżbiety. Fotografia: M. Jarocka.

Sposób ułożenia cegieł w murach wieży – rozróżniany po sposobie wzajemnego ułożenia główki i wozówki [8] – sugeruje, że mamy do czynienia z tzw. wątkiem gotyckim, nazywanym także polskim, który był stosowany od początku XIV po koniec XVI wieku [9]. Charakteryzuje go naprzemienne układanie główki i wozówki do lica muru i wzór ten jest powtarzany co dwa rzędy. Dzięki takiemu układowi z rysunku cegieł da się zaobserwować charakterystyczny wzór krzyża i kowadełka. Krzyż to góra i dół ułożone główką, zaś środek to wozówka cegły. Z kolei kowadełko na odwrót: jego dół i górę stanowi wozówka, zaś środek to główka cegły.

Wracając do formy wieży, to od południowej strony miała ona dobudowaną kaplicę. Była nią kaplica Bożego Ciała, nazywana także kaplicą Krappów lub Ogrojcową. „Północną ścianą przylegała ona do murów wieży, zachodnią zaś do domków altarzystów. W jej ścianie wschodniej, od strony przykościelnego cmentarza, mieściły się dwa otwory okienne oraz wejście. O pokaźnych rozmiarach kaplicy świadczy dziś ślad w murze wieży kościoła po jej łukowato wygiętym sklepieniu”. [10] Kaplica została rozebrana w 1839 roku. [11] Jej wygląd można zobaczyć na rysunku Fryderyka Bernarda Wernera, który w pierwszej połowie XVIII wieku, w trakcie swych podróży po Europie, wykonał setki panoram miast oraz rysunki ich najważniejszych obiektów.

Ilustracja 4: Kościół św. Elżbiety na grafice F.B. Wernera – na pierwszym planie widoczna niezachowana do dziś Kaplica św. Maternusa. Kaplica Krappów ma nieco skromniejszą formę i znajduje się po jej lewej stronie. Zdjęcie ze strony: http://www.7cudow.eu/pl/eksponaty/religia-testowy-2/, dostępne 15.09.2020

Do dziś z lewej strony wejścia na wieżę widoczne jest okazałe epitafium rodziny Krappów, które w ostatnich latach zostało poddane gruntownej renowacji, podobnie jak i sama wieża.

Ilustracja 5: Epitafium Krappów. Fotografia: M. Jarocka.

Pisząc o wieży nie sposób pominąć historii samego obiektu, którego powstanie związane jest z początkiem XIII wieku, kiedy to w pobliżu południowo-zachodniego narożnika Rynku rozpoczęto wznoszenie „ceglanego 3-nawowego kościoła halowego, z prosto zamkniętym prezbiterium.” [12] Niedługo później, w 1253 roku Henryk III [13] przekazał świątynię Krzyżowcom z Czerwoną Gwiazdą [14] którzy aż do czasu zmian wywołanych reformacją, zarządzali utworzoną przy kościele parafią. Obecny kształt kościoła jest efektem ich działań, począwszy od 1309 roku. Sama zaś wieża, jak przypuszczają niektórzy historycy, została ukończona w 1482 roku. Mniej więcej w tym samym czasie model kościoła bazylikowego, a do takich należy właśnie kościół św. Elżbiety, upowszechnił się na terenie Śląska i osiągnął swą najpełniejszą postać. Świątynia ma architektonicznie wzorcową postać, podobnie jak znajdujący się niespełna 500 metrów dalej kościół św. Marii Magdaleny. „W obydwu tych obiektach osiąga się maksymalną wysokość, jaką uzyskano we Wrocławiu w kościele bazylikowym.” [15] Ta wysokość wnętrza robi wrażenie także i dziś.

Wracając jednak do historii kościoła, to ważnym wydarzeniem było przekazanie go w 1525 roku przez mistrza Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą, Erharda Scultetusa, „zrzekł się prawa patronatu na rzecz rady miasta.” [16] Ponoć mistrz krzyżowców przegrał kościół podczas gry w kości z ówczesnym radnym miasta, Heinrichem Rybischem, reprezentującym ewangelicką społeczność miasta. Niedługo po przejęciu przez ewangelików jednej z najważniejszych świątyni w mieście, 24 lutego 1529 roku, podczas silnej wichury zawalił się wysoki, gotycki hełm wieży. Jego elementy spadły na dach znajdującego się poniżej budynku, śmiertelnie raniąc odpoczywającą na nim kotkę. Wydarzenie to było różnie odbierane przez miejską społeczność. Katolicy widzieli w nim ingerencję Opatrzności, która w ten sposób ukarała wyznawców nowej wiary. Luteranie także dopatrywali się w owym zdarzeniu bożego znaku. Interpretowali go jednak zupełnie inaczej, bo w kategoriach cudu, gdyż nikt, poza nieszczęsną kotką, nie ucierpiał. Pamiątką tamtego wydarzenia został nowy, renesansowy hełm, umieszczony w 1535 roku [17] oraz wmurowana w południową ścianę wieży płaskorzeźba.

Ilustracja 6: Płaskorzeźba ze wschodniej ściany wieży upamiętniająca zawalenie się hełmu. Fotografia: M. Jarocka.

Płaskorzeźba ta, uzupełniona stosowną inskrypcją, jest jednym z pierwszych tego rodzaju pomników na Śląsku, upamiętniających ważne zdarzenie z historii miasta. Jej autorem był Andreas Walther, jeden z najwybitniejszych wrocławskich rzeźbiarzy, sama zaś płaskorzeźba to jednocześnie „ pierwszy na Śląsku przykład zastosowania perspektywy geometrycznej.” [18]

Wieża jest niewątpliwie jednym z cudów architektury gotyckiej, znajdującym się w tej części miasta. Na uwagę zasługuje zarówno jej forma jak i zastosowane rozwiązania dekoracyjne. Proste i skromne, niezwykle harmonijne, uwypuklające, typowy dla gotyku, wertykalizm. „Narożniki wieży podkreślone są lizenami, jej wydzielone gzymsami kondygnacje ożywiają okna i ostrołukowe blendy. Wyniesioną nad galerię widokową, najwyższą ośmioboczną część wieży zdobi utworzona z odcinków koła attyka, zwieńczona niewielką glorietą.

W przyziemiu wieży umieszczony jest od południa kamienny, profilowany portal, ujęty pinaklami i zwieńczony wimpergą z żabkami i kwiatonem.” [19]

Ilustracja 7: Portal wieżowy z widoczną wimpergą i pinaklami. Fotografia: M. Jarocka.

Wieża, a także sam kościół, były wielokrotnie areną tragicznych wydarzeń. Szczególnie niszczący dla wieży okazał się czas wojen napoleońskich. W latach 1806-1807 podczas ostrzału miasta przez Francuzów doszło do zniszczenia hełmu. Jednak największych zniszczeń dokonały pożary. Pierwszy miał miejsce w 1962 roku, gdy od uderzenia pioruna spłonęła latarnia hełmu. [20] Odbudowano ją rok później. W tym samym roku udostępniono zwiedzającym taras widokowy. Sama wieża została poddana gruntownej odbudowie w 1971 roku, kiedy to przeprowadzono remont więźby dachowej, pokrycia oraz murów wieży. Niestety, we wrześniu 1975 roku miał miejsce kolejny pożar, który strawił cześć wieży, a niespełna rok później wybuchł następny, podczas którego zniszczeniu uległa znaczną część wieży (jej zwieńczenie) oraz kościoła: dachy, sklepienia oraz duża część wyposażenia – między innymi XVIII-wieczne organy. [21]

Ilustracja 8: Po pożarze wieży kościoła św. Elżbiety. Źródło: https://polska-org.pl/6932862,foto.html, strona dostępna 29.08.2020.

Odbudowę bazyliki rozpoczęto w 1981 roku. Jednak dopiero w 1997 roku kościół został oddany wiernym. Świątynia była konsekrowana przez papieża Jana Pawła II, zaś kilka lat później uzyskał on miano bazyliki mniejszej. Dziś można podziwiać wnętrze dawnej fary elżbietańskiej w którym znajduje się wiele niezwykle cennych kamiennych rzeźb, między innymi późnogotyckie sakramentarium Tauchena, pochodzące z 1544 roku oraz inne nagrobki i epitafia będące najwspanialszymi przykładami sztuki sepulkarnej na Śląsku. [22]

Ilustracja 9: Renesansowe epitafium Hansa Schultza von Wolkowitz (zmarłego w 1505 roku) z południowej elewacji wieży. Fotografia: M. Jarocka.

Można wejść także na samą wieżę, która pod odbudowie, wraz z hełmem, ma 91,46 metra wysokości [23] i jest jednym z nielicznych miejsc we Wrocławiu, z których widać rozległą panoramę miasta.

Wieża kościoła garnizonowego (od 1946 roku świątynia podlega Ordynariatowi Polowemu Wojska Polskiego) była bohaterką wielu podań i legend. Jedna z nich mówiła o fatum wiszącym nad tą, niegdyś najpiękniejszą i najokazalszą więżą Śląska. I trudno w nią nie wierzyć, gdyż wieża wielokrotnie „doświadczała” różnego rodzaju nieszczęść. W kolejnej wspominano o tragicznym finale pościgu ciekawskiego strażnika wieży. I pewnie nie byłoby nic dziwnego w tej opowieści, gdyby nie to, że osobą ścigającą był… upiór chciwej mieszczki. Inna historyjka opowiadała o tajemniczym karle, następna o nieszczęsnym altarzyście, a jeszcze jedna o popełnionej w wieży zbrodni, której dopuścił się jej strażnik. Ponoć zabił swego kolegę podczas gry w karty…

Z pewnością takich opowieści było wiele. I choć nie wszystkie przetrwały do naszych czasów, warto wertować w ich poszukiwaniu stare księgi. Warto odkrywać unikatowe miejsca i poznawać przynależące do nich opowieści. A jest ich wiele. Kryją się w kronikach, dawnych rycinach, starych woluminach, w cegłach budynków, w treściach inskrypcji czy wmurowanych w ściany płaskorzeźbach…

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Słowniczek:

Altarysta/altarzysta – opiekun ołtarza w kościele katolickim. Dawniej mogli być nimi jedynie osoby duchowne.

Attyka - ozdobne zwieńczenie, zwykle w formie balustrady, ścianki lub sterczyn, budynku znajdujące się powyżej gzymsu koronującego.

Blenda - ślepy otwór w murze, płytka wnęka w kształcie arkady lub okna. Stosowana dla celów dekoracyjnych lub odciążenia ściany.

Epitafium - ozdobna tablica ku czci zmarłego, zawierająca poświęcony mu napis, czasem także portret lub scenę, zawieszana lub wmurowana w ścianę kościoła albo klasztoru.

Glorieta - nadbudówka w postaci małego pawilonu z kolumnami, arkadami, zwieńczona kopułą lub hełmem.

Gont - wąskie, długie deseczki wykonane z drewna jodłowego, sosnowego, modrzewiowego, osikowego, dębowego lub osikowego i używane do krycia dachów oraz ścian budynków - najczęściej drewnianych.

Hełm - zwieńczenie wieży o ozdobnym kształcie zazwyczaj wykonane z drewna, rzadziej z kamienia lub cegły, kryte blachą, dachówką lub gontem.

Kaplica – niewielka, wolno stojąca lub włączona bryłą w inny budynek przestrzeń sakralna, zwykle przeznaczona dla niewielkiej liczby wiernych.

Lizena - płaski, pionowy pas muru, nieco wystający z jego przestrzeni (lica).

Ostrołuk - łuk otworu w murze (okiennego lub ściennego) którego szczyt powstał z przecięcia się dwóch fragmentów okręgu, występujący w późnym romanizmie, gotyku i architekturze islamu.

Pinakiel - charakterystyczny dla gotyku element dekoracyjny w postaci kamiennej sterczyny o czworobocznej podstawie z szeregiem „żabek” czyli wypukłych elementów, umieszczonych wzdłuż jego krawędzi. Pinakiel zwieńczony jest kwiatonem.

Portal - ozdobne architektoniczne obramowanie drzwi wejściowych stosowane w kościołach, pałacach, ratuszach lub okazałych kamienicach.

Sterczyny – to pionowe elementy wieńczące dekoracje architektoniczne budynków.

Wimperga – trójkątny szczyt umieszczony w portalu lub oknie, stosowany zazwyczaj w architekturze gotyku.

Przypisy:

[1] Pendant to w architekturze lub sztukach plastycznych budowla, obraz lub rzeźba stanowiąca odpowiednik kompozycyjny innego dzieła.

[2] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne, Wrocław, 199 1, str. 70.

[3] J. Harasimowicz (red.), Atlas architektury Wrocławia, t.1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 29.

[4] B. Maciejewska, Elżbietańska fara, TMW „Wratislavia, Wrocław, 1997, str. 9.

[5] Tamże.

[6] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne, Wrocław, 199 1, str. 70.

[7] Z. Antkowiak, Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1991, str. 144.

[8] Główka cegły to jej krótki bok, wozówka to długi bok cegły; za: Słownik etymologiczny sztuk pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2014, str. 61.

[9] Słownik etymologiczny sztuk pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2014, str. 431.

[10] P. Łobodzińska, Pamięć umiejscowiona. Rekonstrukcja wyposażenia i topografii artystycznej kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu w latach 1350-1525, rozprawa doktorska, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Poznań, 2018.

[11] J. Harasimowicz (red.), Atlas architektury Wrocławia, t.1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 29.

[12] J. Harasimowicz (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 422.

[13] Henryk III Biały, wrocławski książę z dynastii Piastów, ur. między 1227 a 1230 r., zm. 3 XII 1266 r. Syn Henryka II Pobożnego, ojciec Henryka IV Prawego. Książę współrządził z bratem Władysławem, natomiast z drugim z braci, Bolesławem Rogatką, toczył ustawiczne walki. Książę utrzymywał przyjazne stosunki z dworem czeskim króla Przemysła Ottokara II i popierał rozwój gospodarczy, zwłaszcza lokacje miast, zwalczał samowolę możnowładców; za Encyklopedią PWN: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Henryk-III-Bialy;3911071.html, dostępna 21.08.2020.

[14] Zakon rycerski założony ok. 1233 r., przez Agnieszkę Czeską – późniejszą świętą kościoła katolickiego. Zakon był ośrodkiem religijnej odnowy, promieniującym na całą środkową Europę; zgodnie z Encyklopedią PWN, strona: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Agnieszka-Czeska;3866338.html, dostępna 21.08.2020.

[15] T. Broniewski, M. Zlat (red.), Sztuka Wrocławia, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa – Kraków, 1967, str. 83.

[16] J. Harasimowicz (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 423.

[17] Z. Antkowiak, Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1991, str. 144.

[18] B. Maciejewska, Polityczne cuda ze zwaleniem hełmu wieży kościelnej w tle, [w:] Magazyn Gazety Wyborczej, 24.02.1019: https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24481406,polityczne-cuda-ze-zwaleniem-helmu-wiezy-koscielnej-w-tle-maciejewska.html, dostępna 21.08.2020.

[19] J. Harasimowicz (red.), Atlas architektury Wrocławia, T.1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 29.

[20] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991, str. 75.

[21] J. Harasimowicz (red.), Atlas architektury Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, t.1, str. 29.

[22] Tamże.

[23] Z. Antkowiak, Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1991, str. 146.

Bibliografia:

Antkowiak Z., Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991

Antkowiak, Z., Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1991

Broniewski T, Zlat M., Sztuka Wrocławia, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1967

Czechowicz B., Świątynie Wrocławia w rysunku i grafice XIX i początku XX wieku, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław, 1997

Harasimowicz J. (red.), Atlas architektury Wrocławia, t.1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Harasimowicz J., Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Klimek S., Maciejewska B., Wrocław tkwi w szczegółach, Via Nova, Wrocław, 2013

Len R., Fryderyka Bernarda Wernera topografia Wrocławia, Via Nova, Wrocław, 1997

Łobodzińska P., Pamięć umiejscowiona. Rekonstrukcja wyposażenia i topografii artystycznej kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu w latach1350-1525, rozprawa doktorska, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Poznań, 2018

Maciejewska B., Fara elżbietańska, TMW Wratislavia, Wrocław, 1997

Oszczanowski, P., Renesansowe i manierystyczne epitafia z kaplicy św. Materna w kościele św. Elżbiety we Wrocławiu, [w:] Quart, Nr 1(19)/2011, Wrocław, za: https://quart.uni.wroc.pl/pdf/19/quart19_Oszczanowski.pdf, dostępna 18.09.2020

Perzyński M., Wrocław dla dociekliwych, Wrocławski Dom Wydawniczy, Wrocław, 2008

Słownik terminologiczny sztuk pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2014

Szumski T., 500 zagadek o Wrocławiu, Wiedza Powszechna, Warszawa, 1971

Strony:

http://www.7cudow.eu/pl/eksponaty/religia-testowy-2/, dostępna 15.09.2020

https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-bazylika-sw-elzbiety/, dostępna 28.08.2020

https://quart.uni.wroc.pl/pdf/19/quart19_Oszczanowski.pdf, dostępna 18.09.2020

https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,odkrywamy-wroclaw-plac-przy-kosciele-sw-elzbiety,wia5-3266-13647-1.html, dostępna 28.08.2020

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24481406,polityczne-cuda-ze-zwaleniem-helmu-wiezy-koscielnej-w-tle-maciejewska.html, dostępna 21.08.2020

Rozdział 5

Gest fundatorki, czyli tympanon fundacyjny Marii Włostowic z kościoła Najświętszej Marii Panny

Romański kościół oraz znajdujący się przy nim klasztor powstały w pierwszej połowie XII wieku. Świątynia powstała przed 1148 rokiem na terenie Ostrowa Piaskowego [1]. Jej fundatorami była rodzina Włostowiców, choć często mówi się, że byłą nią sama Maria Włostowicowa. Kim była? Podobno wysoko urodzoną panną, którą poznał i przywiózł na teren Polski Piotr Włostowic podczas swej misji na Ruś.

Ilustracja 1: Kościół Najświętszej Marii Panny na Piasku rażony piorunem w 1730 r., ryt. F.G. Endler, pochodzi z: Topographische Chronik von Breslau, C.A. Menzel, Wrocław 1805. Źródło: https://artinfo.pl/dzielo/wroclaw-303, dostępne 03.09.2020.

Maria była drugą żona Piotra, możnego przyjaciela księcia Bolesława Krzywoustego, wielowymiarowej i niezwykłej postaci polskiego średniowiecza. Ten bajecznie bogaty i odważny rycerz, wpływowy wielmoża i palatyn był drugą osobą w państwie. Podobno swą żonę poznał podczas wyprawy na wschód, gdy pojechał przywieźć… małżonkę dla swego przyjaciela i władcy, księcia Bolesława!

Piotr był prawdziwym dobroczyńcą Wrocławia, fundatorem jego kościołów, opiekunem artystów i solą w oku przeciwników księcia Bolesława. Życie i działalność Piotra mogłyby stać się inspiracją niejednej awanturniczej powieści. Nie brakowało w nim także trudnych i ciemnych kart. Szczególnie w jesieni jego życia, już po śmierci Bolesława, za rządów najstarszego syna księcia, Władysława II, który zbytnio nie ufał przyjacielowi ojca.

Ilustracja 2: Grobowiec Piotra Włostowica i jego żony Marii w rękopisie Carmen Mauri Benedykta z Poznania. Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu, sygn. IVfol. 239. Według S. Bieńka, W sprawie grobowca Piotra Włostowica, tabl. I. Źródło: http://naszaprzeszlosc.pl/files/tom094_02.pdf, dostępne 11.09.2020

„Wielkorządcą Śląska i najbliższym współpracownikiem Władysława był Piotr Włast, który mocno podkreślał swą niezależność. Zgodnie z legendą miał być on fundatorem aż 77 kościołów i klasztorów. Książę w obawie przed utratą władzy, podejrzewając Piotra o zdradę, kazał go oślepić i pozbawić języka […]” [2].

Budowa kościoła rozpoczęła się jeszcze za życia Piotra, który zmarł w 1253 roku - „przed r. 1149 zespół zlokalizowano na należącym do Włostowica Ostrowie Piaskowym i cała ta wyspa została przekazana nowemu opactwu.” [3] Nowa świątynia powstawała pod wezwaniem św. Maryi Panny, a wznoszona była przez kanoników regularnych św. Augustyna [4], którzy przybyli na Śląsk z terenu Francji.

Ilustracja 3: przypuszczalny wygląd kościoła NMP na makiecie sporządzonej przez specjalistów Uniwersytetu Technicznego w Darmstadt. Źródło: https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-kosciol-nmp-na-piasku/, dostępne 19.09.2020.

Pierwotnie kościół miał romańską formę, a wzniesiono go z granitowej kostki. Dekoracje wykonano z piaskowca. Świątynia miała „krótki transept i wydłużone prezbiterium, węższe od naw, z kaplicami z obu stron i kryptą. Od zachodu znajdowały się dwie wieże z emporą pomiędzy nimi. Niewielka szerokość korpusu wynosząca 11,5 metra wskazuje raczej na budowlę jednonawową, ewentualnie małą bazylikę trójnawową. W fazie romańskiej na piaszczystej kulminacji wyspy, oprócz wolno stojącego kościoła, stał także budynek klasztorny oraz umieszczony między nimi cmentarz. Całość najprawdopodobniej otaczał murowany parkan.” [5]

W XIV wieku pierwotnie istniejącą świątynię zastąpiono nowym, halowym kościołem o trzech nawach. [6] W lipcu 1540 roku miał miejsce groźny pożar, który, jak powiadano, był następstwem niedbalstwa. Zniszczeniu uległ wówczas dach kościoła, którego odbudowa miała miejsce dopiero w 1580 roku. [7] Z początkiem XVII wieku kościół zyskał nową ambonę, dwa boczne ołtarze oraz ołtarz św. Jadwigi. Niestety, kościół, a szczególnie klasztorna biblioteka, ucierpiały podczas „bytności” Szwedów, którzy w czasie wojny trzydziestoletniej okupowali Ostrów Tumskiego oraz wyspę Piasek. Miało to miejsce w 1632 roku. [8]

Wygląd świątyni znacząco zmienił się po pożarze, który miał miejsce w 1730 roku. To smutne wydarzenie zapoczątkowało także zmianę wystroju wnętrza oraz jego wyposażenia.

Ilustracja 4: Kościół NMP w XIX wieku – staloryt. Źródło: https://de.wikipedia.org/wiki/St._Maria_auf_dem_Sande#/media/Datei:Sandkirche_in_Breslau.jpg, dostępne 11.09.2020.

Losy tego gotyckiego, przebudowanego w barokowym stylu - z początkiem XVIII wieku - kościoła, były dość burzliwe, a jego wnętrze wielokrotnie ulegało zniszczeniu: zarówno w trakcie pożarów jak i podczas licznych walk i wojen: np. podczas wojny siedmioletniej w kościele mieścił się magazyn zboża. Po sekularyzacji [9], która miała miejsce w 1810 roku, kościół NMP na Piasku został świątynią parafialną, a przylegający doń budynek przyklasztorny siedzibą uniwersyteckiej biblioteki. [10]Szczególnie dotkliwa była dla świątyni II wojna światowa, podczas której zmieszczeniu uległo niemal 75% jej substancji budowlanej. [11] Odbudowa kościoła miała miejsce w latach 1946-1948 oraz na początku lat 60-tych XX wieku.

Zmiany wyglądu kościoła można prześledzić studiując dawne ryciny, rysunki czy akwaforty, np. wykonane przez Johanna Urlicha Krausa. Wzorował się na nich później Fryderyk Bernard Werner, podczas tworzenia panoram wielu miast Śląska, które zostały zebrane w liczącej 5-tomowej księdze Topographia Silesiae. Analizując ikonografię przedstawiającą kościół NMP na Piasku można dostrzec kolejne etapy jego przebudowy i odbudowy. Szczególnie wyraźnie widać to po zmianie wyglądu zewnętrznego świątyni oraz po dobudowywanych z czasem kaplicach.

Ilustracja 5: Kościół NMP i klasztor Augustianów po barokowej przebudowie. Rysunek F. B. Wernera. Źródło: R. Len, Fryderyka Barnarda Wernera topografia Wrocławia, Via Nova, Wrocław, 1997, str. 17.

Oryginalne wyposażenie kościoła uległo znacznemu zniszczeniu, szczególnie podczas Wielkanocy 1945 roku, gdy, na skutek bombardowań, doszło do pożaru. Z dawnych elementów świątyni pozostało jedynie kilka.

Ilustracja 6: zniszczenia kościoła NMP po II wojnie światowej. Źródło: https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2017/01/15/ruiny-wroclawskiego-kosciola-nmp-na-piasku-1947-48/, dostępne 17.09.2020.

Jednym z najcenniejszych detali kościoła Najświętszej Marii Panny na Piasku jest tympanon fundacyjny, znajdujący się po prawej stronie od głównego wejścia. Został on wmurowany nad przejściem do dawnego klasztoru, obecnie zakrystii. To przykład nielicznej, zachowanej do naszych czasów, sztuki romańskiej. Tympanon przedstawia Marię, najprawdopodobniej już po śmierci Piotra. Towarzyszy jej syn, Świętosław Idzi, a Maria Włostowicowa przekazuje Matce Bożej, trzymającej na kolanach Dzieciątko, miniaturę fundowanej przez siebie świątyni.

Ilustracja 7: Tympanon fundacyjny Marii Włost. Fotografia: M. Jarocka.

Żona Piotra znajduje się z lewej strony płaskorzeźby, zaś Świętosław Idzi z prawej z rękoma złożonymi w modlitewnym geście. Centralną część tympanonu zajmuje postać Matki Bożej, podającej Dzieciątku jabłko. Postaci ukazane są skromnie i surowo, choć z łatwością można dostrzec szczegóły, np. rysy twarzy, fałdy ubrań czy dekoracyjne elementy stroju.

Przedstawienie takie jest zgodnie z kanonem sztuki romańskiej i można dopatrzyć się w nim podobieństwa z zachowanymi elementami kościoła w Strzelnie. Widać to choćby w formach ukazania postaci na zachowanych trzech tympanonach. Szczególnie na jednym z nich, na tympanonie fundacyjnym znajdującym się na zewnątrz kościoła od południowej jego strony, umieszczonym nad wejściem do kaplicy św. Barbary [12], bez trudu zobaczyć można ich podobieństwo.

Warto w tym miejscu wspomnieć o tym, że właśnie taką formę realizacji elementów dekoracyjnych „reprezentował tzw. nurt reformy klasztornej, zapoczątkowanej w X w. przez burgundzkie opactwo benedyktyńskie z Cluny, a w 2 poł. XII w. przyjętej przez klasztory niemieckie z Hirsau na czele. Proweniencję form architektury kościoła, stosunkowo słabo rozpoznanych, trudno jednoznacznie określić. Dla zachowanych elementów wystroju rzeźbiarskiego wskazywane są analogie w środowisku nadmozańskim, Kolonii oraz środkowych i południowych Niemczech”. [13]

Ilustracja 8: Tympanon z kościoła w Strzelnie. Fotografia: M. Jarocka.

Przyglądając się tym obu detalom trudno nie zauważyć ich „rzeźbiarskiego pokrewieństwa”. W jednym i drugim przedstawione są cztery postaci i to w bardzo podobnej formie. Widać także miniatury fundowanych świątyń, które w pełnym oddania geście ofiarowane są Marii – w przypadku tympanonu ze Strzelna, ukazanej jako niemowlę. Oba mają półkolistą postać, którą wieńczy łacińska inskrypcja. W kościele Najświętszej Panny Marii we Wrocławiu ma ona postać średniowiecznej majuskuły i brzmi: „HAS MATRI VENIAE TIBI DO MARIA MATIAE HAS OFFERT AEDES SWENTOSLAVUS MEA PROLES”. Można to przetłumaczyć jako „Mario, Matko Łaski Bożej, nich ja, Maria, Tobie złoże, a ze mną mój syn, Świętosław, w darze tej świątyni gmach”. [14] W przypadku tympanonu strzelińskiego jest to: "TE VELVT OPTARAT HOC DONO PETRVS HONORAT VIRGINIS ANNA PIE MATER VENERANDA MARIE", co oznacza: "Tobie Anno, czcigodna matko pobożnej dziewicy Maryi, darem tym cześć oddaje Piotr, tak jak ongiś sobie tego życzył". [15] Treści te są jednymi z najstarszych inskrypcji jakie znajdują się na terenie Polski.

Warto uważniej przyjrzeć się formie przedstawionych na tympanonie postaci. Jest ona typowa dla tego okresu sztuki romańskiej, gdy dość często były pokazywane osoby fundatorów świątyń. Zwykle rzeźbiono je w pewnej konwencji ukazującej „fundatora danej budowli (zwykle kościoła), który w ręce trzymał model tej budowli, oraz boską postać (najczęściej Chrystusa lub Marię), której budowla była ofiarowana. Fundator był zazwyczaj przedstawiany w mniejszej skali niż Chrystus czy Maria”. [16] Dokładnie ten sposób przedstawienia widać na tympanonie w kościele NMP we Wrocławiu. Postać Świętosława znajdująca się z prawej strony Marii i Dzieciątka, a szczególnie nieco mniejsza niż jego matki postać, może sugerować, że ukazany jest tu jako dziecko, młody chłopiec. Ów sposób pokazania Świętosława był inspiracją do wielu komentarzy, domysłów i podań dotyczących przyczyn powstania fundacji kościoła. Jako jeden z wielu podaje się wątek związany z wywiązaniem się Marii Włost z obietnicy danej Matce Bożej, gdy jej syn nieoczekiwanie zachorował i był bliski śmierci. Sfinansowanie budowy świątyni miało być zatem szczególnie bogatym wotum za uzdrowienie dziecka. Czy tak było, tego nie wiemy. Wiemy jedynie, że ten piękny obiekt, o romańskim rodowodzie, ciągle można zobaczyć w jednym z wrocławskich kościołów. Z tego samego okresu pochodzi, odkryta na dziedzińcu dawnego opactwa kanoników regularnych, podwójna baza kamiennej kolumny, znaleziona w 1872 roku, znajdująca się obecnie w Muzeum Architektury. Będąc w kościele Najświętszej Panny Marii warto także przyjrzeć się bogato rzeźbionej gotyckiej chrzcielnicy, której powstanie określa się na lata 1464-1472.

Nieco inną, choć piękną, a zarazem surową formę, ma ostrołukowy kamienny portal, znajdujący się w kruchcie po prawej stronie, niedaleko głównego wejścia do świątyni.

Ilustracja 9: Kamienny portal. Fotografia: M. Jarocka.

Tą część doświetla niewielki witraż okna, znajdującego się w południowej ścianie kościoła. Samo wnętrze świątyni kryje wiele interesujących obiektów: elementów wyposażenia, rzeźb czy witraży. Warto także zwrócić uwagę na jej sklepienia oraz, znajdujący się od strony północnej, gęsty rząd zewnętrznych przypór.

Ilustracja 10: Kościół NMP na Piasku – „las” przypór. Fotografia: M. Jarocka.

A to ciekawe!

Pisząc o Włostowicach, warto wspomnieć o jednym z najważniejszych ich fundacji. Tym obiektem jest, niezachowanym do dziś klasztor na Ołbinie. „Ołbin stanowił własność rodu Łabędziów, którego znamienity przedstawiciel Piotr Włostowic miał tu swój dwór. Ten średniowieczny możnowładca najpóźniej w 1138 r. ufundował na Ołbinie klasztor benedyktyński, do którego sprowadził relikwie św. Wincentego. W XII w. kościół opacki w stylu romańskim był prawdopodobnie największym współczesnym kościołem nie tylko we Wrocławiu, ale na terenie całej średniowiecznej Polski.” [17].

Klasztor został rozebrany w XV wieku decyzją rady miejskiej (rozbiórka była pośpieszna i trwała cztery tygodnie), a jedną z jego nielicznych pozostałości jest tzw. portal ołbiński, wmurowany w kościół Marii Magdaleny, katedrę Kościoła Polskokatolickiego, znajdujący się nieopodal Rynku, przy ul. Szewskiej.

Ilustracja 11: Nieistniejące już opactwo na Ołbinie. Rysunek z 1752 r. Źródło: https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-opactwo-sw-wincentego-na-olbinie/, dostępne 24.08.2020.

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Słowniczek:

Archiwolta – ozdobne, często bogato profilowane i pokryte ornamentami zwieńczenie portalu lub innego konstrukcyjnego łuku

Baza – podstawa kolumny

Dziedziniec – to nieprzykryta, wydzielona przestrzeń w obrębie budynku lub zespołu architektonicznego, pełniąca zazwyczaj funkcje użytkowo-reprezentacyjne

Palatyn - średniowieczny tytuł dostojników państwowych, którzy w zastępstwie władcy kierowali sądami. Od przełomu VIII i IX wieku sprawowali oni odrębne sądy - sądy palatyńskie - i kierowali kancelarią sądów królewskich. W piastowskiej Polsce urząd palatyna odpowiadał funkcji wojewody

Portal - ozdobne architektoniczne obramowanie drzwi wejściowych stosowane w kościołach, pałacach, ratuszach lub okazałych kamienicach

Tympanon – to zwieńczenie, szczyt, nadproża czy portalu o gładkiej lub wypełnionej rzeźbą formie, obramionej gzymsem

Przypisy:

[1] J. Harasimowicz, Atlas architektury Wrocławia, t. 1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

[2] J. Gilewska-Dubis, Życie codzienne mieszczan wrocławskich w dobie średniowiecza, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2000, str. 15

[3] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991, str. 41

[4] Św. Augustyn - ugustyn z Hippony, Augustyn Aureliusz, święty kościoła katolickiego, ur. 13 XI 354, zm. 28 VIII 430 w Hipponie k. Annaby w Algierii. Najznamienitszy Ojciec Kościoła i jeden z czterech wielkich Doktorów Kościoła zachodniego, główny autorytet filozofii i teologii zachodniej do XIII wieku. Patron augustianów, kanoników regularnych, magdalenek, Kartaginy, drukarzy, wydawców i teologów. Zgodnie z Encyklopedią PWN: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Augustyn;3872361.html, dostępna 03.09.2020

[5] https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-kosciol-nmp-na-piasku/

[6] M. Jarocka M., B. Sobota, Legendy wrocławskich kościołów, Wydawnictwo TUM, Wrocław, 2017, str. 28

[7] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991, str. 46

[8] Tamże

[9] Sekularyzacja – przejęcie majątków, urzędów lub terytoriów spod władzy kościelnej pod zwierzchność świecką. Sekularyzacja w 1810 roku była próbą poszukiwania środków finansowych przez państwo pruskie na zapłatę kontrybucji, nałożonej podczas pokoju w Tylży (1807 r. ), na rzecz Francji - jako reparacje wojenne. Za: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/tylzycki-pokoj;3990459.html, dostępna 19.09.2020

[10] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991, str. 48

[11] J. Harasimowicz (red.), Atlas architektury Wrocławia, t. 1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 13

[12] https://nid.pl/pl/Informacje_ogolne/Zabytki_w_Polsce/Pomniki_historii/Lista_miejsc/miejsce.php?ID=3762, dostępna 03.09.2020

[13] J. Harasimowicz (red.), Atlas architektury Wrocławia, t. 1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 13

[14] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991, str. 43

[15] Zgodnie z: https://sekulada.com/strzelno-kosciol-sw-trojcy/, dostępna 03.09.2020

[16] Za B. Machalska, Tituli Wratislavienses. Część I. Najstarsze łacińskie napisy, Acta Universitatis Vratislaviensis Nr 3305, Wrocław, 2011. Zgodnie z: https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwiY6tX 0m83rAhVM6aQKHfwWCEAQFjABegQIARAB&url=https%3A%2F%2Fwuwr.pl%2Fcwr%2Farticle%2Fdownload%2F8546%2F8164%2F&usg=AOvVaw2of7pEbPP-s0hT_j0qKll8", dostępna 03.09.2020s

[17] J. Gilewska-Dubis, Życie codzienne mieszczan wrocławskich w dobie średniowiecza, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2000, str. 58

Bibliografia:

Antkowiak Z., Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne, Wrocław, 1991

Antkowiak Z., Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa – Kraków – 1991

Broniewski T., Zlat M., Sztuka Wrocławia, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1967

Czechowicz B., Świątynie Wrocławia w rysunku i grafice XIX i początku XX wieku, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław, 1997

Chądzyński W., Wrocław jakiego nie znacie, Via Nova, Wrocław, 2018

Gilewska-Dubis J., Życie codzienne mieszczan wrocławskich w dobie średniowiecza, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2000

Harasimowicz J. (red.)., Atlas architektury Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1997

Harasimowicz J. (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Małachowicz E., Ostrów Tumski i wyspy we Wrocławiu, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1988

Słownik Terminologiczny Sztuk Pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2014

Strony:

https://de.wikipedia.org/wiki/St._Maria_auf_dem_Sande#/media/Datei:Sandkirche_in_Breslau.jpg, dostępna 11.09.2020

https://geoforum.pl/news/7666/architektura-starego-wroclawia-w-3d, dostępna 19.09.2020

https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwiY6tX0m83rAhVM6aQKHfwWCEAQFjABegQIARAB&url=https%3A%2F%2Fwuwr.pl%2Fcwr%2Farticle%2Fdownload%2F8546%2F8164%2F&usg=AOvVaw2of7pEbPP-s0hT_j0qKll8, dostępna 03.09.2020

https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2017/01/15/ruiny-wroclawskiego-kosciola-nmp-na-piasku-1947-48, dostępna 17.09.2020

https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/piotr-wlostowic, dostępna 06.08.2020

https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-kosciol-nmp-na-piasku/">https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-kosciol-nmp-na-piasku/, dostępna 19.09.2020

https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-opactwo-sw-wincentego-na-olbinie/, dostępna 09.08.2020

http://naszaprzeszlosc.pl/files/tom094_02.pdf, dostępna 11.09.2020

https://paskonikstronik.blogspot.com/2020/04/wrocawkoscio-nmpanny-na-piasku.html, dostępny 20.09.2020

https://sekulada.com/strzelno-kosciol-sw-trojcy/, dostępna 03.09.2020

http://www.szlakikulturowe.dolnyslask.pl/o-szlakach/szlak-historii-i-tradycji-wroclawia/opis-glownych-obiektow-na-szlaku/kosciol-nmp-na-piasku/, dostępna 19.09.2020

http://ziemiatrzebnicka.pl/moznowladca-i-mecenas/, dostępna 07.08.2020

Rozdział 6

Ofiara doskonałości czy sprzeciwu, czyli statua św. Jana Nepomucena

Na Ostrowie Tumskim, na Placu Kościelnym, wznosi się monumentalny pomnik przedstawiający św. Jana Nepomucena. Ta okazała statua, mierząca 9, 5 metra wysokości, została wzniesiona z piaskowca w latach 1730 – 1732 i jest czwartym wizerunkiem tego świętego postawionym na terenie Wrocławia. Pomnik, najprawdopodobniej, zaprojektował C. Tausch. Wykonany został on przez J. A. Siegwitza oraz J. J. Urbańskiego w zakładzie kamieniarskim J. A. Kharingera [1], a sprawa jego autorstwa budziła wiele niejasności.

Ilustracja 1: Pomnik św. Jana Nepomucena. Fotografia: M. Jarocka.

Pomnik znajdujący się w reprezentacyjnej części Ostrowa Tumskiego na niedużym placu, otacza ośmioboczna, łukowata balustrada o ażurowej formie, niejako wydzielając go z przestrzeni spacerowej. Na masywnym cokole odnaleźć można wiele, tak charakterystycznych dla baroku, elementów kompozycji pomnika. Wśród nich cztery anielskie postaci utrzymujące górną część pomnika z wyłaniającym się z chmury świętym. Aniołowie ci pełnią funkcję podpór (niejako atlantów) i jednocześnie oddzielają cztery płaskorzeźby przedstawiające życie doczesne Jana. Możliwe, że są także metaforą, swoistą „barierą”, oddzielającą życie doczesne od wiecznego. Przemawiać może za tym stylistyka obu części monumentu i jego widoczna dwoistość. Czy chmura na której spoczywa postać świętego jest metaforą nieba? Zapewne tak, zaś wspomniane wcześniej płaskorzeźby, obrazują trudy życia ziemskiego. Na każdej z nich umieszczono inne wydarzenie, pokazujące dzieje tego, urodzonego około 1350 roku na terenie Czech, duchownego i doktora praw [2] . Widać na nich następujące sceny: ścieżkę duchową Jana prowadzącą go do roli spowiednika królowej, spowiedź małżonki Wacława IV Luksemburskiego, przesłuchanie duchownego przez króla oraz zrzucenie Jana do rzeki.

Ilustracja 2: Spowiedź królowej. Fotografia: M. Jarocka.

Dlaczego Jan został tak bezceremonialnie potraktowany przez króla? Mówi się, że Wacław IV podejrzewał swoją żonę o zdradę, a Jan, będący wówczas spowiednikiem królowej, nie chciał wyjawić władcy tajemnicy jej spowiedzi. Porywczy król nakazał wpierw uwięzić duchownego, torturować go, a następnie utopić w Wełtawie.

Ilustracja 3:Scena przesłuchania przed królem. Fotografia: M. Jarocka.

Jak było rzeczywiście, trudno dziś odpowiedzieć na to pytanie. Z pewnością wiadomym jest to, że w 1389 roku Jan „został mianowany kanonikiem kolegiaty wyszehradzkiej, a następnie wikariuszem generalnym arcybiskupa Jana, z Jenstein. Ta ostatnia nominacja wciągnęła go w nie kończący się spór trwający od lat miedzy ambitnym hierarchą a porywczym królem Wacławem. Podczas jednej z rozmów na wiosnę 1393 r. mających zażegnać kolejny zatarg, reprezentanci arcybiskupa: Jan Nepomucen, Mikołaj Puchnik i Bogusław Knobloch zostali na rozkaz królewski uwięzieni i poddani torturom. Najbardziej z nich ucierpiał Jan, którego król dla zatarcia śladów swej porywczości nakazał utopić nocą w Wełtawie. Puchnik i Knobloch zostali zwolnieni, ale pod warunkiem, że zachowają głębokie milczenie. Nie wiemy jakie były właściwie przyczyny zatargu i jaki przebieg miały tragiczne wydarzenia między 19 a 25 marca, gdyż wiele szczegółów kryje się w pomroce epoki. Surowy bowiem nakaz milczenia sprawił, że nie dysponujemy dziś żadnymi dowodami obciążającymi dwór praski, ani też bezpośrednimi relacjami o heroicznej śmierci męczennika. Ciąg dalszy uzupełnia więc mniej lub bardziej wiarygodne podanie tradycji. Według niej ciało Jana wrzucone do wody po jakimś czasie wypłynęło na powierzchnię, a głowę jego otaczało pięć gwiazd. Lud praski przejęty takim widokiem, wydobył ciało z wody i pochował je nabożnie w kościele katedralnym. Wkrótce grób męczennika stał się celem licznych pielgrzymek "wielkich i małych tego świata" dla uproszenia potrzebnych im łask. Dokonane przy grobie cuda rozsławiły umęczonego Jana w całych Czechach i krajach ościennych. Niestety, wieloletnie wojny religijne spowodowane wystąpieniami Jana Husa i reformacja sprawiły, że mimo ożywionego kultu, jego oficjalna aprobata ze strony Kościoła mogła nastąpić dopiero na początku XVIII w. [3]

Ilustracja 4: Scena zrzucenia Jana do Wełtawy. Fotografia: M. Jarocka.

Kult świętego Jana Nepomucena szczególnie mocno szerzył się na terenie Czech i Dolnego Śląska. Jako patron chroniący ludzi od powodzi z czasem stał się „opiekunem” mostów, przy których na terenach dawnej monarchii habsburskiej od XVII po XIX wiek wystawiano Janowi Nepomucenowi liczne pomniki [4] . Dlaczego miał chronić wiernych od powodzi? Cóż, zazwyczaj okoliczności śmierci późniejszego męczennika lub świętego wyznaczały „dziedzinę”, którą później się on „opiekował” oraz towarzyszące mu podczas przedstawień ikonograficznych atrybuty. I tak św. Jan Nepomucen zazwyczaj bywa przedstawiany z krzyżem, gałązką palmy (będącą symbolem męczeństwa), często trzymając palec na ustach. Gest ów jest prostym nawiązaniem do zachowanej przez Jana tajemnicy. Atrybutami czyli przedmiotami z którymi bywa przedstawiany ów święty i dzięki którym można jednoznacznie określić jego osobę są: książka, kłódka, zapieczętowany list, pieczęć, most, płynąca woda lub wieniec utworzony z pięciu gwiazd.

Ilustracja 5: Postać Jana Nepomucena w otoczeniu pięciu gwiazd. Fotografia: M. Jarocka.

Popularność tego świętego, który był jednocześnie patronem Czech, wzrosła tuż po jego beatyfikacji, która miała miejsce w 1721 roku. Bezpośrednio po niej, na terenie Czech i Śląska zaczęło powstawać wiele pomników i figur poświęconych Janowi z Pomuka.

Zamówiona przez wrocławską kapitułę katedralną figura świętego – na która przeznaczono 2049 florenów [5] - „stanęła na wysokim czterobocznym cokole. Wyłania się z chmury, na której widnieją aniołowie. W odróżnieniu od pomnika z ulicy Szewskiej, gdzie Jan Napomucen trzyma krzyż oburącz, tu ukazany jest z wysoko wzniesionym krzyżem w lewej ręce.” [6] Czy ów gest nie jest znaczący? Czyż nie oznacza zwycięstwa powinności nad podległością? Bardzo możliwe, że właśnie w takiej formie autorzy chcieli pokazać ów tryumf ideału nad materią…

Pomnik, będący chlubą kurii, o którym mówiło się, że jest najpiękniejszy i największy na Śląsku, został uwieczniony na wielu rycinach, a także na panoramach Fryderyka Bernarda Wernera. Na jednej z nich widać go na pierwszym planie z nieistniejącymi już latarniami. Tuż za statuą znajduje się kościół kolegiacki św. Krzyża i św. Bartłomieja oraz budynek sierocińca.

Ilustracja 6: Pomnik św. Jana Nepomucena na jednej z grafik F. B. Wernera. Źródło: https://polska-org.pl/936838,foto.html?idEntity=586489, dostępne 21.09.2020.

Ciekawym elementem tej statuy jest okazała inskrypcja fundacyjna w formie kartusza, będąca tak typowym dla tego okresu przykładem chronostychu. [7]

Ilustracja 7: Łacińska inskrypcja znajdująca się na pomniku. Fotografia: M. Jarocka.

Jej napis brzmi:

"SANCTO IOANNI NEPOMVCENO PRO SERVATO CONFESSIONIS SIGILLO E PONTE PRAGENSI IN AQVAS PRÆCIPITATO QVI HONORANTES SE HONOBAT IN HONORANTES VERO INHONORAT PII CLIENTES VENERATIONIS ERGO EXTRVXERE".
Niektóre z liter, wyraźnie wyróżnione z napisu i odczytane jako rzymskie liczby (przedstawione tu grubszą czcionką) po zsumowaniu do postaci:
C+I+I+M+V+C+V+C+I+I+I+I+L+L+I+I+V+C+I +I+V+I+I+V+I+I+I+C+L+I+V+I+I+X+V+X
dadzą datę utworzenia monumentu czyli rok 1732. Napis ten można przetłumaczyć w następujący sposób: „Świętemu Janowi Nepomucenowi, który za utrzymanie tajemnicy spowiedzi, został strącony z praskiego mostu w wodę, pobożni wyznawcy jako wyraz hołdu (ten pomnik) wznieśli”.

Pomnik, ustawiony przed dwupoziomowym kościołem św. Krzyża i św. Bartłomieja, jest jednym z wielu pomników przedstawiających wizerunek św. Jana Nepomucena i znajdujących się na terenie Wrocławia. Ten cenny zabytek okresu baroku, chroniony prawem, znalazł się w wojewódzkim rejestrze zabytków pod numerem 36 w dniu 29 marca 1949 roku.

Ilustracja 8: Jeden z aniołów, będących podporą pomnika św. Jana Nepomucena. Fotografia: M. Jarocka.

Z pomnikiem związanych jest kilka legend. Jedna z nich dotyczy dość niestandardowych przedstawień putt. A szczególnie dwóch z nich, całkiem pozbawionych włosów, znajdujących się u stóp świętego. Podobno figurki te, przypominające maleńkie dziecko, są szczególną formą upamiętnienia narodzin syna głównego rzeźbiarza tego pomnika: Jana Jerzego Urbańskiego.

Ilustracja nr 9: ”Łysy” aniołek z pomnika św. Jana Nepomucena. Fotografia: M. Jarocka.

Ponoć ten przejaw miłości do synka artysty nie został doceniony przez drugiego z wykonawców - Siegwitza - i między rzeźbiarzami doszło do ostrej sprzeczki. W końcu J. A. Siegwitz zaakceptował tak specyficzny wygląd aniołka.

Dziś patrząc na pomnik oraz, tak niecodzienny, wizerunek aniołka możemy pomyśleć nad siłą rodzicielskiej miłości.

Warto przy tym wspomnieć, że forma pomnika jest dość nietypowa. Zwłaszcza samo przedstawienie świętego, będące przykładem złamania pewnego schematu związanego z jego ukazywaniem. Rozmach kompozycji i jej wysokie walory rzeźbiarskie czynią ów pomnik jednym z lepszych dzieł baroku we Wrocławiu. Choć zdaniem niektórych historyków sztuki bardziej udanym pod względem artystycznym pomnikiem św. Jana Nepomucena jest statua znajdująca się przed kościołem św. Macieja, przy ulicy Szewskiej, i wykonana 10 lat wcześniej, na której znajduje się niemal identyczna inskrypcja.

Ilustracja 10: Pomnik św. Jana Nepomucena stojący przy ul. Szewskiej. Fotografia: M. Jarocka.

Nawiasem mówiąc jednym z jej twórców był także Jan Jerzy Urbański, wzmiankowany niejednokrotnie w źródłach i bibliografii jako H. G. Urbansky.

Warto podążyć szlakiem wrocławskich nepomuków i zobaczyć je wszystkie. Pomniki św. Jana Nepomucena, oprócz w/w przedstawionych, znajdują się w następujących punktach miasta:

  • przed kościołem św. Maurycego przy ul. Traugutta
  • na Osobowicach przy ul. Lipskiej
  • w Leśnicy, niegdyś oddzielnej miejscowości, dziś części Wrocławia, przy Placu Świętojańskim. Statua ta przedstawia Madonnę i św. Jana Nepomucena.

Wiele przedstawień św. Jana Nepomucena znajduje się także we wrocławskich kościołach: między innymi w katedrze św. Jana Chrzciciela można zobaczyć zarówno jego rzeźbę stojącą w nawie, nieopodal kaplicy szczytowej ( jej autorstwo także przypisywane jest Urbańskiemu), jak i witraż, który jest już przykładem sztuki współczesnej, zaś jego autorami są Krystyna i Stanisław Pękalscy.

Ilustracja 11: Pomnik św. Jana Nepomucena przy kościele św. Maurycego. Fotografia: M. Jarocka.

A to ciekawe!

Dzień śmierci późniejszego świętego, to – zgodnie z dotychczasową tradycją – 16 maja 1393 roku. Najprawdopodobniej jednak zrzucenie Jana do Wełtawy miało miejsce 20 marca. Inna jest także data obchodzenia dnia św. Jana Nepomucena: jest nim 21 maja.

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Słowniczek:

Balustrada – ażurowa ścianka stosowana w ogrodzeniach dla wydzielenia i zabezpieczenia jakiegoś obiektu architektonicznego typu schody, tarasy, balkony, galerie czy pomniki.

Cokół – najniższa, nadziemna część budynku lub innego elementu architektonicznego – pomnika, filaru, kolumny czy portalu.

Nepomuk – tak nazywane są pomniki i figury przedstawiające świętego Jana Nepomucena.

Postument – podstawa służąca do uśmiesznia rzeźby. Może być gładka lub ozdobiona różnego rodzaju – i charakterystyczną dla danego stylu – dekoracją.

Putto – przedstawienie małego, nagiego, uskrzydlonego chłopca. Terminem tym określa się także postacie aniołków, szczególnie popularne w czasie baroku i rokoka.

Przypisy:

[1] Z. Antkowiak, Pomniki Wrocławia, Biblioteka Wrocławia, Tom 18, Ossolineum, Wrocław 1985, str. 28

[2] J. Pater, Patron sławy ludzkiej [w:] Nowe życie, rok III nr 1/39 z 13-26.01.1985 r, dostępna 06.09.2020

[3] J. Pater, Patron sławy ludzkiej [w:] Nowe życie, rok III nr 1/39 z 13-26.01.1985 r, dostępna 06.09.2020

[4] Za Encyklopedią PWN: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Jan-Nepomucen;3916639.html, dostępna 07.09.2020

[5] Floren - złota moneta o masie ok. 3,5 grama, bita przez Florencję od 1252 r. Jej weneckim odpowiednikiem był początkowo cekin, potem dukat. Floren szybko stał się standardem i wzorem płatniczym w wielu krajach europejskich (podobnie jak grosz i srebrny talar). Za: https://encyklopedia.pwn.pl/szukaj/floren.html, dostępna 06.09.2020

[6] Z. Antkowiak, Pomniki Wrocławia, Biblioteka Wrocławia, Tom 18, Ossolineum, Wrocław 1985, str. 27-28

[7] Chronostych - jeden ze sposobów zapisywania dat rocznych stosowany w okresie baroku. To rodzaj łamigłówki wykorzystującej podwójną symbolikę alfabetu łacińskiego. Litery I, V, X, L, C, D, M pełnią jednocześnie funkcje cyfr rzymskich. Do zapisania w ten sposób daty używano cytatów z Pisma Świętego lub wierszy. Aby odczytać datę, należy zsumować wartości liczbowe liter będących jednocześnie cyframi. Dla ułatwienia litery te wyróżniano odmiennym modułem. Chronostych był stosowany zwłaszcza na barokowych medalach oraz inskrypcjach pamiątkowych. W Polsce pojawiał się w drukach i inskrypcjach w XVI–XVIII w. Za: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/chronostych;3886055.html, dostępna 6.09.2020

Źródła:

Karta katalogowa nr 2 statuy św. Jana Nepomucena ze zbiorów Miejskiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu

Bibliografia:

Antkowiak Z., Pomniki Wrocławia, Biblioteka Wrocławia, Tom 18, Ossolineum, Wrocław 1985

Broniewski T., Zlat M., Sztuka Wrocławia, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1967

Chądzyński W., Wrocław jakiego nie znacie, Via Nova, Wrocław, 2018

Czechowicz B., Świątynie Wrocławia w rysunku i grafice XIX i początku XX wieku, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław, 1997

Harasimowicz J., Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Klimek S., Maciejewska B., Wrocław tkwi w szczegółach, Via Nova, Wrocław, 2013

Małachowicz E., Ostrów Tumski i wyspy we Wrocławiu, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1988

Perzyński M., Wrocław dla dociekliwych, Wrocławski Dom Wydawniczy, Wrocław, 2008

Słownik Terminologiczny Sztuk Pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2014

Szumski, 500 zagadek o Wrocławiu, Wiedza Powszechna, Warszawa, 1971

Strony:

http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/26557,wroclaw-figura-sw--jana-nepomucena.html, dostępna 06.09.2020

https://polska-org.pl/936838,foto.html?idEntity=586489, dostępna 21.09.2020

http://nepomuki.pl/nepomuk/NoweZycie1985.htm, dostępna 06.09.2020

http://voxvratislaviensia.eu/wroclawskie-nepomuki-pomniki-jana-nepomucena-w-nadodrzanskim-wroclawiu/, dostępna 06.09.20120

Rozdział 7

Śpiący rycerze, czyli nagrobek joannitów

Mniej więcej w połowie ulicy Świdnickiej, tuż za fosą widać okazałą gotycką świątynię. To kościół Bożego Ciała. Został wzniesiony przez Rycerzy Szpitala Jerozolimskiego św. Jana Chrzciciela, zwanych powszechnie joannitami [1] i sprowadzonych tu z Sandomierza w 1273 roku. Swoje „gospodarowanie” we Wrocławiu joannici rozpoczęli od budowy kaplicy pod wezwaniem Bożego Ciała, położonej nieopodal murów miasta i szpitala, w którym sprawowali posługę. Szpital ów umiejscowiono między wznoszoną początkowo kaplicą (później, od 1351 r. kościołem pod tym samym wezwaniem) a obecnym dziś Placem Teatralnym.

Ilustracja 1: Kościół Bożego Ciała – widok obecny. Fotografia: M. Jarocka.

„Budowa rozpoczęła się w 1318 r., w 1320 r. dość duży, trzyprzęsłowy obiekt był już gotowy, jakkolwiek bez naw bocznych. W 1369 r., za rządów opata Jana Oczki, kościół został połączony łukowym przejściem krużgankowym nad ul. Świdnicką ze znajdującym się po jej drugiej stronie klasztorem (komandorią).” [2] W skład zajmującego dość duży teren zespołu wchodziły także zabudowania klasztorne. Znajdowały się „po drugiej stronie ulicy, naprzeciw kościoła. Wokół wewnętrznego dziedzińca koncentrowały się dwukondygnacyjne na ogół budowle, jedna z nich wyróżniała się uskokowym szczytem. W części południowo-zachodniej założono klasztorny ogród.” [3]

Ilustracja 2: Szczyt kościoła Bożego Ciała. Fotografia: M. Jarocka.

Budowa, stojącej niedaleko fosy i ustawionej szczytem do ulicy, świątyni trwała wiele lat, a obecna, późnogotycka forma, uzyskała kształt w połowie XV wieku. Dziś nietrudno zauważyć jej ceramiczny, bardzo dekoracyjny szczyt, który powstał w 1450 roku. Widoczny jest on także na jednej z grafik Friedricha Bernharda Wernera (pokazanej poniżej), który w drugiej połowie XVIII wieku był twórcą liczącej trzy tysiące stron, 5-tomowej „Topografii Śląska”. Sama zaś „Topografia...” jest dziś nieocenioną, zwłaszcza dla urbanistów i historyków sztuki, publikacją, pokazującą miasto widziane z dawnej perspektywy: jego ulice, place, kościoły, kamienice czy pomniki.

Ilustracja 3: Kościół Bożego Ciała i komandoria joannitów na rysunku F. B. Wernera. Źródło: https://polska-org.pl/898060,foto.html?idEntity=508848, dostępne 07.08.2020.

Joannici zarządzali kościołem Bożego Ciała (i znajdującą się po drugiej stronie ulicy wspominaną wyżej i nie zachowaną do naszych czasów komandorią) borykając się z wieloma trudnościami, także i finansowymi. Nieprzychylna im była rada miasta, składająca się z potomków przybyłych tu w XIV wieku niemieckich osadników. Czas reformacji także nie sprzyjał zakonowi. W 1526 roku świątynia została włączona w „system” miejskich fortyfikacji. „Celom obronnym miało najpewniej służyć pięć wieżyczek od południa, nad gzymsem głównym, uwidocznionych w planie miasta Bartłomieja Weinera z 1562 r.” [4]

Ilustracja 4: Fragment planu miasta B. Weinera i G. Wienera z 1562 r. Źródło: https://www.bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/publication/36165/edition/39530/content.

Na domiar złego w 1540 roku cesarz Ferdynand I „podarował” komendę Bożego Ciała wspomnianej wcześniej radzie miejskiej, zaznaczając, by w przeciągu najbliższych ośmiu lat odprawiane były w niej jedynie nabożeństwa luterańskie. Joannici przestali zarządzać komandorią, a wzniesiony przez nich kościół z czasem stał się składem soli, zboża, a nawet wykorzystywano go jako… stajnię. Miało to ogromny wpływ na dewastację jego wnętrza. „Zniszczeniu uległy ołtarze, rzeźby, organy, rozproszony został księgozbiór. Dopiero 11 VII 1692 biskup Franciszek Ludwik wykupił budowlę za 30 tys. guldenów i zwrócił ją katolikom.” [5] W świątyni rozpoczął się długotrwały remont i przebudowa dostosowująca ją do nowego, barokowego stylu. Kościół zyskał wówczas stalle, ambonę i ołtarze. Otynkowano także jego elewacje. Po poświęceniu w 1700 roku został oddany zakonowi Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą [6], którego przedstawiciele byli spokrewnieni z joannitami.

Ilustracja 5: Łącznik między komandorią a kościołem Bożego Ciała. Źródło: https://fotopolska.eu/Komandoria_Joannitow_Wroclaw?f=31270-foto, dostępne 12.08.2020.

Przez kilka następnych lat kościół odzyskiwał utracony blask, choć w nieco innym stylu architektonicznym. Następne lata były dość burzliwe, świątynia ucierpiała podczas wybuchu wieży prochowej (znajdującej się przy dzisiejszej ul. Włodkowica), a następnie została zamieniona na magazyn zboża, zaś później zajęta przez wojsko. Dopiero początek XVIII wieku przywrócił jej dawną rangę. Niestety nie na długo, gdyż kilkanaście lat po restauracji, która pochłonęła niemal 6 tysięcy talarów, kościół stał się miejscem przetrzymywania jeńców wojennych, a później urządzono w nim szpital. Od roku 1826 kościół Bożego Ciała przeszedł w ręce państwa (Rzeszy Niemieckiej) i zaczęła się jego powolna odbudowa. Niemal sto lat później (w 1921 roku) przywrócono nabożeństwa katolickie i podniesiono jego rangę do kościoła parafialnego. Świątynia ucierpiała podczas II wojny światowej i uległa znacznemu zniszczeniu (w 75%). W jej „wnętrzu w gruzach leżały sklepienia i pokrycie dachu oraz spłonęło cenne wyposażenie, w tym dwa późnogotyckie tryptyki – dzieło Stanisława Stwosza.” [7]

Po wojnie rozpoczęła się jej długoletnia odbudowa kościoła. Pracami kierował prof. Jerzy Rozpędowski, architekt, pedagog i autor projektów konserwatorskich.

Ilustracja 6: Wygląd kościoła Bożego Ciała od strony ul. Podwale. Fotografia: M. Jarocka.

Dziś kościół Bożego Ciała jest jedną z większych budowli gotyckich miasta, w którego wnętrzach podziwiać przepiękne, bogato rzeźbione sakramentarium oraz resztki dawnego, barkowego wystroju, widoczne w bocznym ołtarzu. Na uwagę zasługuje także gwiaździste sklepienie nawy oraz nagrobek joannitów.

Ilustracja 7: Nagrobek joannitów. Fotografia ze strony: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Boze_Cialo-joannici.JPG, dostępna 11.08.2020

Nagrobek znajduje się po prawej stronie od wejścia, w pobliżu ołtarza. To kamienna, wykonana z marmuru, płyta nagrobna o wymiarach 2,45 metra x 1,67 metra. Przedstawia dwie postaci, przeora M. Malewica i komtura zakonu Mikołaja de Nenny [8], którzy zmarli w 1475 roku. Sylwetki odziane są w charakterystyczny, zakonny strój, którego forma została ustalona w 1259 roku przez papieża Aleksandra IV. Składał się on „z czarnego habitu oraz takiego samego płaszcza z kapturem. Na habicie i płaszczu po lewej stronie naszyty był biały ośmiorożny krzyż. Krzyż ten, o charakterystycznym kształcie, był symbolem joannitów już za czasów mistrza Rajmunda du Puy. Zakon używał go w nie zmienionej formie przez cały czas swego istnienia. Dziś ta forma krzyża nazywana jest krzyżem maltańskim.” [9] Krzyż [10] ów zobaczyć można między zakonnikami, umieszczony na półkolistej tarczy herbowej.

Przyjrzyjmy się dobrze przedstawionym na płycie braciom. Rysy ich twarzy, mimo że kamień jest nieco wytarty, są dobrze widoczne. Uwagę zwraca fryzura postaci z prawej strony. Dobrze widoczne są też fałdy habitów zakonników i ich płaszcze. U rycerza znajdującego się po lewej stronie możemy dostrzec krótką – zapewne futrzaną - pelerynkę. Obie postaci złożyły ręce w modlitewnym geście. To co na pierwszy rzut oka wydaje się założonym na głowę kapturem zapewne jest poduszką – każdy zakonnik ma swoją – i sugerować może sen wieczny przedstawionych na płycie postaci. Sylwetki otoczone są rantem, w którym znajduje się łaciński napis w formie gotyckiej minuskuły w wielu miejscach przetarty już i nieczytelny.

Opisywana płyta nagrobna pierwotnie znajdowała się w posadzce kościoła, zaś dziś można ją zobaczyć w południowej części nawy, wmurowaną w ścianę. Warto przystanąć, przysiąść na znajdujących się pod nią ławkach i przez chwilę podumać o dawnych rycerzach, ich obowiązkach, misji oraz życiu jakie niegdyś wiedli we Wrocławiu. Czym się zajmowali? Joannici osiedleni we Wrocławiu trudnili się „głównie duszpasterstwem - na Śląsku była to duża część ich zajęć - opieką nad szpitalami oraz szkołami. Jak wydaje się, prawie wszystkie komendy na Śląsku związane były z kościołami. Joannici byli wyjęci spod władzy biskupa i mieli możliwość umieszczania w kościołach własnego, zakonnego kleru. Ponadto budowali własne kościoły […] kościół Bożego Ciała we Wrocławiu to także ich fundacje. Zajmowali się również szkolnictwem. Pierwsza szkoła klasztorna joannitów na Śląsku powstała około 1239 roku. Uczyło tam dwu wykształconych scholarów. Szkoły przyparafialne istniały także w Głubczycach i we Wrocławiu przy komturii i kościele Bożego Ciała.” [11]

Warto pamiętać, że oprócz posługi szpitalnej „obok zwykłych ślubów zakonnych składali jeszcze dodatkowy – ślub nieustannej walki z niewiernymi.” [12] Joannici brali więc udział w wielu bitwach podczas krucjat, byli przewodnikami i szpiegami łacinników, zaś w czasach nadawania im ziem (oraz licznych papieskich przywilejów) byli świetnie wyszkolonym bojowym zastępem Kościoła.

Dawny kościół joannitów to jedna z piękniejszych gotyckich świątyń w mieście. Choć jej losy były burzliwe, a wyposażenie kościoła uległo znacznemu zniszczeniu, to do dziś zachowało się w nim kilka „skarbów”. Jednym z nich jest gotyckie sakramentarium.

Ilustracja 8: gotyckie sakramentarium w kościele Bożego Ciała. Fotografia: M. Jarocka.

Innym: „Pieta”, wyrzeźbiona przez znanego wrocławskiego rzeźbiarza, Jana Jerzego Urbańskiego. Rzeźbiarz ów w latach trzydziestych XVIII wieku wykonał wiele interesujących pomników, znajdujących się na terenie miasta: słynne nepomuki oraz wiele rzeźb zdobiących wrocławskie kościoły.

Najprawdopodobniej to z kościoła Bożego Ciała pochodzi postać ukrzyżowanego Chrystusa, wykonana z dębowego drewna przez nieznanego artystę około połowy XIV wieku. Krucyfiks ten, będąc jednym z najpiękniejszych przykładów sztuki gotyckiej, znajduje się dziś w Muzeum Archidiecezjalnym.

Ilustracja 9: Krucyfiks. Dziś w zbiorach Muzeum Archidiecezjalnego. Fotografia ze strony: https://culture.pl/pl/dzielo/autor-nieznany-krucyfiks-mistyczny, dostępna 18.08.2020.

Z kościołem Bożego Ciała związana jest niezwykła legenda. Dotyczy ona jego dawnych zarządców - zakonu joannitów. Legenda głosi, że gdy tylko miastu zagraża jakieś niebezpieczeństwo, ze swej dawnej świątyni wyrusza procesja rycerzy-zakonników. A właściwie to ich duchów, które nie dotykając stopami ziemi, suną w milczącym pochodzie przez miasto aż dotrą na Ostrów Tumski. Nie wiadomo dlaczego właśnie tam kierują się widma joannitów. Możliwe, że po odebraniu im komandorii, szukają schronienia u biskupa, którego rezydencja znajdowała się w sercu miasta. A może, jak mawiają niektórzy, sposobią się do walki z czającym się za murami miasta złem? Może proszą o pomoc księcia, Henryka IV Prawego, który dawno temu sprowadził ich na te tereny…

A to ciekawe!

Pierwszym, potwierdzonym śladem obecności joannitów w mieście był dokument pochodzący z 1273 roku we Wrocławiu „dotyczący kupna 5,5 łanów przez wrocławskiego mieszczanina Henryka, syna Herdana: nabyta przez Henryka ziemia znajdowała się we wsi Gaj, w pobliżu kurii joannitów”. [13]

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Słowniczek:

Łacinnicy – termin używany w średniowieczu w Bizancjum na określenie chrześcijan zachodnich (katolików), podległych papieżowi rzymskiemu. Nazwę tę często stosowano do pielgrzymów zdążających i Ziemi Świętej.

Pieta – to przedstawienie martwego Jezusa Chrystusa leżącego na kolanach opłakującej go Matki Bożej.

Sakramentarium – to wnęka lub specjalne miejsce, wykonane najczęściej w formie szafki, w którym przechowywane są konsekrowane hostie i komunikanty.

Szczyt – to rodzaj zwieńczenia elewacji budynku lub jego fragmentu. Ze względu na kształt rozróżniamy sterczynowy, schodkowy czy wnękowy.

Przypisy:

[1] Joannici – zakon rycerski, powstały z bractwa zorganizowanego w latach 1070–80 przy Szpitalu Św. Jana Chrzciciela. Zalążkiem ich powstania było bractwo amalfijskich kupców, którzy wznoszą koło kościoła Grobu Świętego 2 klasztory i hospicjum. Joannici uczestniczyli w obronie Królestwa Jerozolimskiego przed muzułmanami, a po jego upadku osiedli na Cyprze. W 1309 roku zdobyli Rodos. Na wyspie tej założyli własne państwo, broniąc je przez atakami Turków do 1522 r. W 1530 r. otrzymali Maltę, którą skutecznie bronili przed Turkami i panowali na niej do 1798, zaś następnie w 1834 r. władze zakonu osiadły w Rzymie. Od poł. XIX w. odradzający się zakon zaczął tworzyć związki narodowe złożone w większości z osób świeckich, pochodzących z rodzin szlacheckich lub przyjmowanych do zakonu ze względu na specjalne zasługi. Za: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Maltanski-Zakon;3936868.html, dostępna 08.08.2020

[2] Z. Antkowiak, Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław – Warszawa - Kraków, 1991, str. 144

[3] B. Zwierz B., K. Kirschke, P. Kirchke, B. Grzegorczyk B., Ulica Świdnicka we Wrocławiu, Via–Wydawnictwo, Wrocław, 1995, str. 14

[4] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991, str. 126

[5] Tamże

[6] Zakon Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą – chrześcijański zakon rycerski z 1233 r. założony pierwotnie jako szpital przez Agnieszkę Czeską w Pradze; za: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Agnieszka- Czeska;3866338.html, dostępna 06.08.2020

[7] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991, str. 126

[8] Za: https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,5700753,Spacerownik_Wroclawski__Kosciol_Bozego_Ciala.html , dostępna 17.08.2020

[9] E. Potkowski, Templariusze, Krzyżacy i inne zakony rycerskie, Bellona, Warszawa, 2015, str. 98

[10] Cztery ramiona krzyża przedstawiały cztery cnoty: honor, zapobiegliwość, wierność i wstrzemięźliwość. Biały kolor, podobnie jak w większości symboli, oznaczał cnotę czystości, zaś osiem krańców krzyża, osiem błogosławieństw. Taka symbolika krzyża, podobnie jak reguła joannitów, była motywem ich działań. A działali oni na wielu polach: czerpali dochody, zazwyczaj oddane w płatną dzierżawę, ze swych ziem, pośredniczyli w transakcjach finansowych, sprawowali opieką nad bogatymi pielgrzymami. Ale nie tylko. Często bowiem zajmowali się morskim przewozem krzyżowców oraz opieką nad chorymi – zazwyczaj tymi bogatszymi.

[11] Za: https://silesia.edu.pl/index.php/Joannici_na_%C5%9Al%C4%85sku, dostępna 04.08.2020

[12] E. Potkowski, Templariusze, Krzyżacy i inne zakony rycerskie, Bellona, Warszawa, 2015, str. 97

[13] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991, str. 124

Bibliografia:

Karta inwentarzowa Płyty nagrobnej dwóch opatów, sporządzona przez A. Chrzanowską we wrześniu 1970 roku i uzupełniona przez W. Staniszewską 10 października 1996 roku; w zbiorach parafii p.w. Bożego Ciała

Antkowiak Z., Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991

Antkowiak, Z., Wrocław od A do Z, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław, Warszawa, Kraków, 1991

Broniewski T, Zlat M., Sztuka Wrocławia, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław, Warszawa, Kraków, 1967

Harasimowicz J. (red.), Atlas architektury Wrocławia, t.1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1997

Harasimowicz J. (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Potkowski E., Templariusze, Krzyżacy i inne zakony rycerskie, Bellona, Warszawa, 2015

Słownik Terminologiczny Sztuk Pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2014

Zwierz B., Kirschke K, Kirchke P. Grzegorczyk B., Ulica Świdnicka we Wrocławiu, Via –Wydawnictwo, Wrocław, 1995

Strony:

https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/wroclaw-kosciol-bozego-ciala/, dostępna 06.08.2020

https://silesia.edu.pl/index.php/Joannici_na_%C5%9Al%C4%85sku, dostępna 04.08.2020

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,5700753,Spacerownik_Wroclawski__Kosciol_Bozego_Ciala.html, dostępna 04.08.2020

Rozdział 8

Ocalona z pożogi, czyli szafa ołtarzowa Synagogi pod Białym Bocianem

Ilustracja 1: Synagoga Pod Białym Bocianem. Fotografia: M. Jarocka.

Gmina żydowska, skupiająca ludność wyznania mojżeszowego, była we Wrocławiu liczną społecznością. Jej początki sięgają przełomu XI i XII wieku, a sale modlitw, w których odprawiano nabożeństwa, z początku miały charakter prywatny i tymczasowy. [1] Z końcem XVII wieku społeczność żydowska zaczeła zasiedlać rejon starego miasta, znajdujący się w rejonie obecnych ulic: P. Włodkowica (niegdyś Wallstrasse), św. Antoniego (uprzednio Antonienstrasse) oraz Ruskiej (poprzednio Reusche Strasse). Na poczatku XVIII wieku gmina miała już liczne organizacje oraz ponad trzy tysiące wyznawców. W tym czasie dysponowała też wieloma bożnicami, a jej „zarząd wraz z rytualną mikwą mieścił się w narożnym budynku przy ul. Krupniczej 11.” [2]

Z początkiem XIX wieku podjęto decyzję o zakupie kwartału między ul. Włodowica 5-9, a ulicą św. Antoniego, a zakup działki – od Jacoba Silbersteina - sfinalizowano w 1820 roku. W tym samym roku Carl Ferdinand Langhans, zwany także młodszym Langhansem (jego ojciec, Carl Gotthard Langhans, także był architektem i zaprojektował we Wrocławiu wiele znaczących budynków) przygotował projekt synagogi.

Ciekawa jest geneza nazwy tej świątyni. Otóż, nie pochodzi ona, jak to zazwyczaj miało miejsce, od nazwy ulicy, przy której ona znajdowała się czy od nazwiska rabina, za czasów którego została wzniesiona, lecz od… nazwy działającej tam wówczas, znanej wielu miłośnikom trunków, gospody „Pod Białym Bocianem”.

Ilustracja 2: Synagoga pod Białym Bocianem. Źródło: https://wroclaw.fotopolska.eu/711763,foto.html?o=b8874&p=1.

Tę, zaprojektowaną przez C. F. Langhansa bożnicę, wielu badaczy historii i sztuki XIX wieku uważa za wybitny przykład architektury synagogalnej. Jej lekko „rozczłonkowany płaskościenny bok o dobrych proporcjach, nakryty pośrodku niedużą kopułą drewnianą, posiada surową, ale szlachetną fasadę. Jej środkowy ryzalit, o trzech smukłych oknach, zdobią cztery ostro żłobkowane pilastry z głowicami korynckimi w duchu wczesnego renesansu florenckiego.” [3]

Dlaczego powstała właśnie w tym miejscu? Otóż, należy pamiętać o tym, że zasady dotyczące życia społeczności żydowskiej bywały surowo przestrzegane, nadto wiele ich przejawów skupiało się właśnie w synagodze. Ponadto ortodoksyjny odłam judaizmu wymagał od swych wyznawców trzykrotnego udziału w modlitwie w ciągu dnia. W interesie wszystkich leżało zatem jak nabliższe ulokowanie nowej świątyni. Nie bez znaczenia były także „regulacje prawne”, zgodnie z którymi już w 1790 roku miała funkcjonować we Wrocławiu tylko jedna synagoga. W 1819 roku rząd w Berlinie zażądał likwidacji pojedynczych domów modlitw, gdyż zgodnie z jego przekonaniami znacznie łatwiej można było kontrolować życie religijne i społeczne wspólnoty, dając jej do dyspozycji tylko jedną synagogę niż kilka mniejszych. [4]

Projekt synagogi powstał w 1820 roku, jednak władze gminy, a szczególnie jej ortodoksyjna, większościowa grupa, w obawie o nadmierne ingerowanie rządu w ich sprawy wyznaniowe, wstrzymała na kilka lat prace budowlane. Zostały one pojęte na nowo w 1827 roku, by dwa lata później ukończyć wznoszenie świątyni.

Ilustracja 3: Synagoga pod Białym Bocianem. Źródło: http://wroclaw.jewish.org.pl/synagoga/historia-synagogi/, dostępne 25.09.220.

Projekt Langhansa, który był wówczas miejskim radcą budowlanym we Wrocławiu, zakładał wzniesienie nowej synagogi w stylu klasycystycznym. Bożnica, przygowana na planie zbliżonym do kwadratu, o dobrych i wyważonych proporcjach „miała pierwotnie z trzech stron dwie kondygnacje drewnianych empor wsparte na drewnianych kolumnach i przyściennych pilastrach, które zastąpione zostały w 1905 r. żelbetonowymi, romanizującymi balkonami.” [5] Z uwagi na to, że świątynia była wznoszona w głębi posesji, projektant zdecydował się na nadanie bogatej oprawy architektonicznej jedynie wschodniej i południowej elewacji budynku, które były widoczne od strony ówczesnej Promenady i pasażu Pokoyhof. Fasada świątyni, o spokojnym, ponadczasowym charakterze, dodawała lekkości budynkowi, zamkniętemu w przestrzeni otoczonych kamienicami podwórek. „Jej środkowy ryzalit, o trzech smukłych oknach, zdobią cztery ostro żłobkowane pilastry z głowicami korynckimi w duchu wczesnego renesansu florenckiego.” [6]

Ilustracja 4: Wnętrze synagogi. Źródło: http://wroclaw.jewish.org.pl/synagoga/historia-synagogi/, dostępne 25.09.220.

Z początku bożnica funkcjonowała jako prywatny dom modlitw członków grupy wyznaniowej „Towarzystwa Braci I” oraz kupca Jakoba Philipa Silbersteina, a od 1847 roku stała się także miejscem kultu liberalnej części gminy.

Z czasem jej powierzchnia stała się zbyt mała dla powiększajacej się liczby wyznawców. Między innymi z tego powodu w 1865 roku roku zbudowano we Wrocławiu (przy zbiegu dzisiejszego Podwala i ul. Łakowej) inną, piękną i ogromną, drugą co do wielkości synagogę w ówczesnej Rzeszy Niemieckiej. W momencie wybudowania nowej synagogi (zwanej Synagogą Na Wygonie) starsza bożnica została przejęta przez konserwatywną część gminy. Pozostała w ich rękach aż do 1943 roku. [7]

Ilustracja 5: Synagoga na Wygonie – wzniesiona przy obecnej ul. Łąkowej. Źródło: https://www.wroclaw.pl/odnalezione-fundamenty-wielkiej-nowej-synagogi, dostępne 26.09.2020.

Czas poprzedzający działania II wojny światowej nie był łaskawy ani dla społeczności wrocławskich Żydów, ani dla ich świątyń. Podczas Nocy Kryształowej, nocą z 9 na 10 listopada 1938 roku naziści zniszczyli i spalili Synagogę na Wygonie. Szczęśliwie ocalała starsza synagoga, choć wybito w niej szyby i zdemolowano niemal całe wyposażenie. Najprawdopodobniej powodem całkowitego jej niezniszczenia było położenie – w ścisłej zabudowie, w centrum miasta. W tej sytuacji wzniecenie pożaru było bardzo ryzykowne, wobec czego naziści „ograniczyli” się jedynie do zniszczenia wnętrza świątyni.

Po zakończeniu II wojny światowej, niemal do końca lat 60-tych, synagoga była częścią gminy żydowskiej, dopiero w 1968 roku została przejęta przez państwo, które nie do końca wiedziało jak wykorzystać gmach świątyni. Skutkiem tego było kilkukrotnie zmienianie jej przeznaczenia. Przykrą konsekwencją tych działań było znaczne zniszczenie budynku. Do „życia” zaczął być on przywracany w 1996 roku, gdy rozpoczęto prace przy jego odbudowie. Dziś synagoga pełni swe religijne funkcje, jest też miejscem spotkań i wielu wydarzeń kulturalnych – np. słynnych koncertów hawdalowych - wrocławskiej gminy żydowskiej.

Ilustracja 6: Synagoga pod Białym Bocianem w latach 90-tych XX wieku. Źródło: https://pik.wroclaw.pl/190-lat-synagogi-pod-bialym-bocianem-we-wroclawiu-wystawa/, dostępne 04.10.2020.

Do ważniejszych elementów wystroju świątyni należy szafa ołtarzowa – Aron ha-kodesz, odtworzona z zachowanych szczątków.

Czym jest szafa ołtarzowa? W dosłownym tłumaczeniu oznacza świętą arkę i jest to rodzaj zamykanego pomieszczenia, w którym przechowuje się rodały (zwoje) Tory czyli Pięcioksięgu.

Ilustracja 7: Wnętrze synagogi. Fotografia: K. Czartoryski. Źródło: https://zabytek.pl/pl/obiekty/wroclaw-synagoga-pod-bialym-bocianem/4, dostępne 04.10.2020.

To najważniejsza część synagogi, którą można porównać do kościelnego ołtarza. Jej wygląd, podobnie jak wygląd chrześcijańskiego ołtarza, był charakterystyczny dla czasów oraz kraju w jakich powstał. Na terenie Polski szafy ołtarzowe zwykle bywały jedno lub wielokondygnacyjne, a wykonywano je głównie z drewna, choć zdarzały się także i murowane.

Szafa ołtarzowa to jeden z najważniejszych elementów wyposażenia świątyni. Ustawiona jest ona w głównej sali synagogi i stoi na osi ściany skierowanej ku Jerozolimie. Szafa ołtarzowa przysłonięta jest zasłoną zwaną parochet, która jest zdejmowana podczas modlitwy. Zwyczaj ten nawiązuje „do bram prowadzących do sanktuarium Świątyni Jerozolimskiej. Parochet składa się z centralnego kawałka materiału zwanego lustrem oraz dwóch pasów z innej tkaniny po bokach, które symbolizują kolumny w Świątyni. W dziewiątym dniu miesiąca Aw, będącym pamiątką zburzenia Jerozolimy, zawiesza się czarny parochet, natomiast w Rosz ha-Szana i Jom Kipur – biały. Z kolei na parochecie zawiesza się kaporet – pas tkaniny symbolizujący wieko Arki Przymierza”. [8]

Ilustracja 8: Wnętrze synagogi – widoczna szafa ołtarzowa. Źródło: fotografia z zasobu Fundacji Bente Kahan - www.fbk.org.pl, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Synagoga_Pod_Bia%C5%82ym_Bocianem_(2008)_-_4.JPG, dostępne 06.10.2020.

Pisząc o szafie ołtarzowej znajdującej się we wrocławskiej synagodze, warto wspomnieć o tym, że tuż nad nią usytuowany jest dość sporych rozmiarów okulus, doświetlający wnętrze, szczególnie centralne miejsce świątyni oraz jej empory.

Aby zobaczyć budynek synagogi należy wejść w podwórko przy ul. Włodkowica 5a. Świątynia znajduje się tuż na wprost wejścia od ulicy. Ten jasny, klasycystyczny budynek o środkowym ryzalicie przykrytym tympanonem, posiada proste nawiązania do architektury rzymskiej, widoczne choćby w pasach czterech kanelurowanych pilastrach, znajdujących się na fasadzie czy mało widoczną z zewnątrz ośmioboczną latarnią, wieńczącą budynek. Architektura synagogi „jest syntezą siedemnastowiecznej tradycji holenderskiego budownictwa synagogalnego i osiemnastowiecznej, rodzimej śląsko-pruskiej tradycji ewangelickiego budownictwa kościelnego.” [9]

Sama świątynia, o czym warto pamiętać, jest chronionym prawnie zabytkiem wpisanym do rejestru zabytków miasta Wrocławia oraz przykładem jednego z najlepszych projektów Carla Ferdinanda Langhansa zrealizowanego na terenie miasta.

Ilustracja 9: Budynek synagogi widziany od strony wschodniej. Fotografia: K. Czartoryski. Źródło: https://zabytek.pl/pl/obiekty/wroclaw-synagoga-pod-bialym-bocianem/3, dostępne 04.10.2020.

A to ciekawe!

Oryginalne elementy zachowanego Aron ha-kodesz znajdują się w Muzeum Historycznym we Wrocławiu. Co ciekawe projektantem budynku ówczesnego pałacu królewskiego, w którym mieści się w/w cześć Muzeum Miasta Wrocławia był ojciec Carla Ferdinanda Langsansa - Carl Gotthard Langhans. Jego popiersie zobaczyć można dziś w Muzeum Miejskim, w pomieszczeniach ratusza.

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Słowniczek:

Cokół – najniższa, nadziemna część budynku lub innego elementu architektonicznego – pomnika, filaru, kolumny, portalu albo pilastra.

Empora – rodzaj galerii lub trybuny. Empory zazwyczaj stosowane są w świątyniach w celu powiększenia powierzchni dla uczestników nabożeństw lub dla wydzielenia jakiejś powierzchni np. dla kobiet, chóru, zakonnic, czy dworu.

Głowica – inaczej kapitel, czyli górna, wieńcząca cześć filara, kolumny lub pilastra ukształtowana w sposób charakterystyczny dla danego okresu lub stylu. Dla przykładu w starożytnej Grecji stosowano głowice doryckie, jońskie i korynckie.

Kanelury – żłobienia albo inaczej pionowe rowki, wyżłobione w równych odstępach trzonów kolumn lub pilastrów w celu nadania im lekkości.

Kolumna – pionowa podpora architektoniczna o przekroju kolistym lub wielokątnym, pełniąca również funkcje dekoracyjne.

Okulus – okrągły bądź owalny otwór w ścianie lub szczytowej części sklepienia, przepuszczający światło do wnętrza budowli.

Pilaster – płaski filar przyścienny, który pełni zazwyczaj podwójną funkcję: podpory oraz dekoracyjną. Pilaster składa się z głowicy, gładkiego lub żłobkowanego trzonu, bazy – podstawy na której jest ustawiony – lub cokołu.

Ryzalit – występująca z lica elewacji część budynku tworząca z nich harmonijną całość.

Przypisy:

[1] J. Harasimowicz, Encyklopedia Wrocławia, Via Nova, Wrocław, 2006, str. 853

[2] J. Harasimowicz, Atlas architektury Wrocławia, t. 1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1997, str. 113

[3] T. Broniewski, M. Zlat, Sztuka Wrocławia, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków, 1967, str. 403

[4] B. Grzegorczyk, Wrocławska synagoga „Pod białym bocianem” i jej genetyczne uwarunkowania, [w:] Zabytkoznawstwo i Konserwatorstwo XLV, Toruń, 2014, str. 115

[5] J. Harasimowicz, Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 61

[6] T. Broniewski, M. Zlat, Sztuka Wrocławia, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wrocław – Warszawa – Kraków 1967, str. 403

[7] J. Harasimowicz, Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 61

[8] Za: http://encyklopedia.naukowy.pl/Aron_ha-kodesz, dostępna 06.10.2020

[9] J. Harasimowicz (red.), Atlas architektury Wrocławia, tom 1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1997, str. 61

Bibliografia:

Broniewski T., Zlat M., Sztuka Wrocławia, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków – 1967

Eysymontt R., Ilkosz J., Tomaszewicz A., Urbanik J., Leksykon architektury Wrocławia, Via Nova, Wrocław, 2011

Grzegorczyk B., Wrocławska synagoga „Pod białym bocianem” i jej genetyczne uwarunkowania, Acta Universitatits Nicolai Copernici. Zabytkoznawstwo i Konserwatorstwo XLV, Toruń 2014, s. 115-130. Źródło: https://repozytorium.umk.pl/bitstream/handle/item/3182/AUNC_ZiK.2014.005%2CGrzegorczyk.pdf?sequence=1, dostępna 24.09.2020

Harasimowicz J. (red.), Atlas architektury Wrocławia, tom 1., Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1997

Harasimowicz, J. (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Kos J. K., Synagoga „Pod Białym Bocianem” we Wrocławiu, „Sobótka”, 2, 1991

Słownik terminologiczny sztuk pięknych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2002

Świechowski Z., Wrocław jego dzieje i kultura, Wydawnictwo Arkady, Warszawa, 1978

Strony:

http://encyklopedia.naukowy.pl/Aron_ha-kodesz, dostępna 06.10.2020;

https://www.jhi.pl/, dostępny 06.10.2020

https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/w/642-wroclaw/112-synagogi-domy-modlitwy-i-inne/90170-synagoga-pod-bialym-bocianem-ul-pawla-wlodkowica-7, dostępna 27.09.2020

https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,odkrywamy-wroclaw-synagoga-pod-bialym-bocianem,wia5-3266-15252-3.html, dostępna 27.09.2020

https://tvn24.pl/wroclaw,44/kiedys-gospoda-pozniej-swiatynia-historia-synagogi-pod-bialym-bocianem,410007.html?h=22a5, dostępna 04.10.2020

https://www.wielokultury.wroclaw.pl/pamiec-o-synagodze/, dostępna 27.09.2020

http://wroclaw.jewish.org.pl/synagoga/historia-synagogi/, dostępna 29.09.2020

https://www.wroclaw.pl/odnalezione-fundamenty-wielkiej-nowej-synagogi, dostępna 25.09.2020

https://zabytek.pl/pl/obiekty/wroclaw-synagoga-pod-bialym-bocianem, dostępna 05.10.2020

Rozdział 9

Przed bramą, której nie ma, czyli o płaskorzeźbach z bramy Mikołajskiej

Ilustracja 1: Brama Mikołajska na dawnej rycinie. Źródło: https://polska-org.pl/849063,foto.html?idEntity=510247, dostępne 06.10.2020.

Pierwsze informacje na temat lokacji Wrocławia pochodzą z początku XIII wieku, jednak sam gród istniał tu znacznie wcześniej. Tradycja wiąże jego nazwę z czeskim księciem Wratysławem, pod jurysdykcję którego dostało się miasto w X wieku.

Najprawdopodobniej początkowy wygląd miasta nie odbiegał od większości grodów znajdujących się w tym czasie na terenie środkowej Europy, zaś główną jego cześć wyznaczało najbardziej dogodne i sprawiające najmniej kłopotów miejsce przeprawy przez Odrę. Należy zaznaczyć, że Wrocław był miastem powstałym w ciągu ważnych traktów prowadzących z zachodu na wschód oraz z południa na północ, niejako łączących wody oceanu Atlantyckiego z Morzem Czarnym oraz Morza Śródziemnego z Bałtykiem.

Najwcześniejszym dokumentem miejskim, jakim udało się dotąd odnaleźć, jest lista urzędników miejskich, pochodząca z okresu panowania Henryka Brodatego, a dokładniej z 1214 roku. W tych czasach powstały także bramy miasta „znajdujące się w ciągu ówczesnych umocnień, składających się z rowu i wału z częstokołem.” [1] Mniej więcej w połowie XIII, po niszczącym najeździe Mongołów, który był szczególnie dotkliwy dla lewobrzeżnej części grodu, ów ziemny wał został zastąpiony przez gotycki mur obronny o wysokości ok. 3 metrów i szerokości nieco powyżej 1 metra. Budowa murów była kwestią bezpieczeństwa i standardowym działaniem, mającym na przyszłość chronić miasto oraz jego mieszkańców, a w razie ataku, zwiększyć szanse obrońców na jego odparcie jak najmniejszym kosztem: materialnym i osobowym.

Ilustracja 2: Fragmenty murów w rejonie obecnej ul. Kraińskiego. Fotografia: M. Jarocka.

Ciąg murów miejskich otaczał „serce” miasta i przebiegał np. obecną ulicą Nowy Świat i Kazimierza Wielkiego, które wyznaczały jego ówczesne granice. Pierścień murów otaczała fosa, do której wpuszczono wody rzeki Oławy – miało to miejsce w 1291 roku, zaś nowy ciek nazwano Oławą Miejską.

Co ciekawe, nie cała przestrzeń miasta została otoczona murem obronnym i poza nimi został Nowy Świat, którego jedyną „zaporą” był wał ziemny częściowo wzmocniony tylko cegłą [2]. Przypuszczalny wygląd fortyfikacji Wrocławia z tamtych lat pokazuje zamieszczony niżej rysunek.

Ilustracja 3: Fortyfikacje miejskie z ok. 1300 roku. Źródło: J. Harasimowicz, Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 206.

Ilustracja przedstawia miasto obwarowane pojedynczym lub podwójnym (miejscami) pierścieniem murów obronnych oraz chroniący go wodny pas fosy. Cyframi od 1 do 6 oznaczone są następujące obiekty:

  • 1a – Brama Mikołajska
  • 2 – Brama Ruska
  • 3a – Brama Świdnicka wewnętrzna
  • 4 a – Brama Oławska wewnętrzna
  • 5a – Brama Nowomiejska
  • 6 - Brama Piaskowa

Poza znaczonymi na planie elementami umocnień mieszkańców miasta „chroniło przedpiersie wysokie na ok. 0,7 m i grube na ok. 0,5 m zwieńczone krenelażem z rozmieszczonymi co ok. 1,3 m tarczami o szerokości ok. 3 m, wysokimi na ok. 1,5 m. Mur flankowy był równymi mu wysokością, otwartymi od strony miasta basztami łupinowymi, wysuniętymi na ok. 3,5 przed lico i także zaopatrzonymi w krenelaż”[3]. Z czasem owe fortyfikacje były umacniane oraz rozbudowywane o nowe elementy i „kordony” otaczające większe tereny powiększającego się grodu. Z tej fazy budowy murów miasta do naszych czasów pozostała jedynie baszta znajdująca się przy obecnej ul. Kraińskiego oraz fragmenty murów w rejonie ulicy Białoskórniczej.

Ilustracja 4: Baszta w rejonie ulicy Kraińskiego. Fotografia: M. Jarocka.

Warto pamiętać o tym, że wysokość i grubość murów miała duże znaczenie obronne, ale nie tylko. Bardzo ważnym elementem systemu fortyfikacji były baszty i bramy, pełniące kluczową rolę związaną zarówno z obserwacją potencjalnych zagrożeń, jak i przeciwdziałaniem potencjalnej napaści. Im wyższe i grubsze były mury, im solidniejsze baszty i broniące wejścia do miasta bramy, tym mniejsze było ryzyko wtargnięcia do środka najeźdźców, a tym samym zniszczenie miasta i pozbawienie życia jego mieszkańców. Co ciekawe, budowa murów miejskich oraz ich wygląd były nie tylko kwestią pilnej potrzeby lecz także ściśle wiązały się ze znaczeniem miasta oraz zasobnością jego kiesy.

W opisywanym okresie czasu system miejskich umocnień był reprezentowany przez sześć bram, jednak z czasem zaczęło ich przybywać, aż w końcu było ich kilkanaście.

Jedną z najpierwszych i najokazalszych była brama Mikołajska, nazwana tak od wezwania kościoła św. Mikołaja, znajdującego się na ówczesnym Szczepinie – dziś on już nie istnieje – i broniąca wejścia do miasta od strony północno-zachodniej.

Ilustracja 5: Brama Mikołajska na panoramie Wrocławia B. Weinera z 1562 roku. Źródło: https://polska-org.pl/902642,foto.html, dostępne 02.10.2020.

Jej lokalizację można określić jako zbieg dzisiejszej ulicy Ruskiej z ulicą Św. Mikołaja. Rolę obronną bramy Mikołajskiej wzmacniał wykonany w XVI wieku wał ochronny, a w XVII wieku postawiono przed nią „potężne, 3–bastionowe dzieło koronowe” [4], czyli fortyfikację zbudowaną przed murami obwodowymi. Składała się ona z bastionu środkowego oraz z dwóch bastionów skrzydłowych, połączonych ze sobą ciągiem kurtyn. Owo umocnienie „założono po zewnętrznej stronie fosy, tak, że skrajny półbastion sięgał Odry, a drugi znalazł się w pobliżu Psiego bastionu. Środkowy, pełny, strzegł korespondującej z nim rozbudowanej bramy Mikołajskiej. Całość, obwiedziona rowem, znakomicie pogłębiła obronę przedpola tej bramy.” [5]

Ilustracja 6: Zniszczenia bramy Mikołajskiej z widocznymi resztkami bastionów. Źródło: https://polska-org.pl/4678929,foto.html, dostępne 06.10.2020.

Przyglądając się powyższej rycinie, łatwo zauważyć bramę, położoną w środkowej części fortyfikacji oraz znajdujące się na niej, ułożone symetrycznie, elementy dekoracyjne.

Owymi elementami są trzy przepiękne, gotyckie płaskorzeźby, których autorstwo przypisuje się Briccusowi Gauske, znanemu malarzowi i rzeźbiarzowi, szanowanemu mistrzowi kamieniarskiemu, który żył w drugiej połowie XV wieku [6], a może nawet i po 1503 roku. [7] Dokładne określenie przedziału lat jego życia nastręcza wielu trudności, wiadomo, że działał na terenie Łużyc, w Kuntej Horze (na terenie Czech) i we Wrocławiu, dla którego wykonał wspomniane wcześniej płaskorzeźby oraz wiele dekoracji rzeźbiarskich znajdujących się na południowej elewacji Ratusza, a także w jego wnętrzu – np. sklepienia Wielkiej Sali. [8] Artysta ten, najwybitniejszy spośród epigonów XV wieku, posługiwał się „głębokim, malarskim reliefem, tworząc ażurowe dekoracje roślinne w tle tarcz herbowych lub uzupełniając nimi pełne życia drobne sceny rodzajowe fryzów. Jego figury przepojone spokojnym wdziękiem cechuje powściągliwość wyrazu, może najlepiej widoczna w grupie Ukrzyżowanie […].” [9]

Ilustracja 7: B. Gauske: grupa Ukrzyżowanie. Fotografia: M. Jarocka.

Płaskorzeźby przypisywane Bricciusowi Gauske, wykonano najprawdopodobniej w 1503 roku. Przedstawiały one wspomnianą wyżej „grupę Ukrzyżowania i dekorację heraldyczną” [10]. Grupa Ukrzyżowanie ukazywała Jezusa na krzyżu, pod którym stoją Matka Boska oraz św. Jan i została umieszczona w centralnym miejscu bramy Mikołajskiej, tuż nad jej łukiem. Z jej lewej strony umocowano płaskorzeźbę czeskiego lwa, zaś z prawej strony śląskiego orła.

Płaskorzeźby znajdowały się na bramie do czasu jej rozebrania, do 1817 roku, zaś samo rozebranie elementów miejskiej fortyfikacji było konsekwencją przegranej wojny Prus z Napoleonem. Po wzniesieniu kościoła Opieki św. Józefa przy obecnej ulicy Ołbińskiej, rzeźby zostały umieszczone na jej fasadzie.

Ilustracja 8: Kościół Opieki św. Józefa z widocznymi na jej fasadzie trzema gotyckimi rzeźbami. Fotografia: M. Jarocka.

Co ciekawe, architektem tego kościoła był Carl Ferdinand Langhans, ten sam, który przygotował projekt architektoniczny Synagogi pod Białym Bocianem oraz, znanej chyba wszystkim, Bramy Brandenburskiej.

Budowa świątyni miała miejsce w latach 1821-1823, a jej bryła bywała (i bywa) różnie oceniana przez architektów i historyków sztuki. Projekt kościoła znajdującego się przy ul. Ołbińskiej – dawna ul. Św. Macieja - zazwyczaj porównuje do innej realizacji Langhansa, a mianowicie do Synagogi pod Białym Bocianem. Zdaniem wielu historyków sztuki bryła zaprojektowanej przez Langhansa synagogi wypada zdecydowanie lepiej i „korzystniej od kościoła św. Józefa, autor bowiem nie próbował bowiem wyjść tu (w projekcie synagogi) poza znany sobie, utarty szlak klasycystyczny”. [11] Bo rzeczywiście, wydaje się, że pomysł na bryłę kościoła Opieki św. Józefa nie był idealny. Co ciekawe, architekt przygotował dwa projekty dla tej świątyni. Pierwszy z nich, opracowany na wzór rzymskiego Panteonu, prawdopodobnie był lepszy od tego, który ostatecznie został zrealizowany. O wyborze projektu podobno zdecydowały względy finansowe. Cóż, wielokrotnie zdarzało się, że wybierano mniej korzystne rozwiązania architektoniczne tylko dlatego, że znacznie mniej uszczuplały one kiesę fundatora…

Ilustracja 9: Kościół opieki św. Józefa ok. 1910 roku. Źródło: https://polska-org.pl/823532,foto.html?idEntity=508944, dostępne 05.10.2020.

Obecnie Kościół Opieki św. Józefa jest zabytkiem wpisanym do rejestru pod numerem A/5346/125 z 15.02.1962 oraz 42 z 29.03.1949 roku [12] zarządzanym od 1948 roku przez Zakon Karmelitów Bosych. To jedna z kilku świątyń znajdujących się na terenie Ołbina i jednocześnie jedyna, na fasadzie której można zobaczyć niezwykłe gotyckie rzeźby – symbol rzemieślniczego kunsztu Bricciusa Gauske z przełomu XV i XVI wieku. Patrząc na te rzeźby można spróbować „przenieść się w czasie”, by oczyma wyobraźni zobaczyć je na dawnej bramie Mikołajskiej, której reliktów poszukać można w przejściu podziemnym przy Placu Jana Pawła II.

A to ciekawe!

W miejscu, w którym stoi obecnie kościół Opieki św. Józefa znajdował się wcześniej kościół św. Urszuli i jej 11 Tysięcy Dziewic. Sam Ołbin, niegdyś podmiejska osada należąca do wrocławskiego wielkorządcy Piotra Włosta, był ostoją polskości przez długi czas „życia” miasta. Szesnastowieczny kronikarz Wrocławia, Bartłomiej Stentus, pisał „o potężnej rzeszy Polaków na Ołbinie, a co więcej, jeszcze na mapach wojsk Fryderyka II, oblegających miasto w r.1757, ul. Świętego Macieja (Jedności Narodowej) określana jest jako „przedmieście polskie” (Polnische Vorstadt)”. [13]

Ilustracja 10: Dawny Kościół p.w. 11 tysięcy Dziewic, na grafice Fryderyka Bernarda Wernera. Źródło: http://www.dokumentyslaska.pl/werner/wroclaw/kosciol_11_tysiecy_dziewic.html, dostępne 06.10.2020.

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.

Słowniczek:

Bastion – to jeden z elementów tzw. fortyfikacji stałej, najczęściej ukształtowany w postaci wysuniętych narożników w kształcie pięciokąta, przeznaczony do obrony skrzydłowej: kurtyn, fosy i sąsiednich bastionów.

Baszta – warowna wieża fortyfikacji, zazwyczaj częściowo wysunięta przed lico murów obronnych.

Częstokół – ochronna część ogrodzenia powstała z grubych i wysokich pali, wkopanych w ziemię i zaostrzonych u góry.

Fasada – przednia część (elewacja) budynku, w której zazwyczaj znajduje się główne wejście, wyróżniająca się bogatszą kompozycją architektoniczną i dekoracją.

Flanka – boczna część dawnej fortyfikacji, a szczególnie jej elementów narożnych, zaopatrzona w stanowiska ogniowe.

Fosa – rów, suchy lub wypełniony wodą, stanowiący przeszkodę, znajdujący się przed linią obrony. Fosa była jednym z najczęściej stosowanych elementów obronnych.

Fryz – dekoracja architektoniczna ciągła, mająca postać lilii złożonej z szeregu małych ornamentów - arkadek.

Krenelaż – rodzaj zwieńczenia murów lub baszt w średniowiecznych murach obronnych. Zazwyczaj miało ono postać zębatych zakończeń, służących do aktywnej obrony.

Kurtyna – zasłona, część obwodu obronnego położona między bastionami, łącząca je.

Relief – rodzaj kompozycji rzeźbiarskiej, wykonanej w kamieniu, drewnie lub metalu z pozostawieniem w niej tła, przeznaczony do oglądania wyłącznie od frontu.

Przypisy:

[1] Z. Antkowiak, Wrocław od A do Z, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków, 1991, str. 30

[2] J. Harasimowicz (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 206

[3] J. Harasimowicz (red.), Atlas architektury Wrocławia, t. 1, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1997, str. 87

[4] J. Harasimowicz (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006, str. 208

[5] Z. Świechowski (red.), Wrocław jego dzieje i kultura, Wydawnictwo Arkady – Warszawa, 1978, str. 214

[6] M. Perzyński, Wrocław dla dociekliwych, Wrocławski Dom Wydawniczy, Wrocław, 2008, str. 92

[7] J. Harasimowicz (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław. 2006, str. 226

[8] J. Harasimowicz (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław. 2006, str. 226

[9] T. Broniewski, M. Zlat, Sztuka Wrocławia, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków, 1967, str. 128

[10] J. Harasimowicz (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław. 2006, str. 226

[11] T. Broniewski, M. Zlat, Sztuka Wrocławia, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków, 1967, str. 403

[12] Za: https://www.nid.pl/pl/Informacje_ogolne/Zabytki_w_Polsce/rejestr-zabytkow/zestawienia-zabytkow-nieruchomych/DLN-rej.pdf, dostępna 06.10.2020

[13] Z. Antkowiak, Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław, 1991, str. 176

Bibliografia:

Antkowiak Z., Kościoły Wrocławia, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, Wrocław,1991

Antkowiak Z., Wrocław od A do Z, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków, 1991

Broniewski T., Zlat M., Sztuka Wrocławia, Ossolineum, Wrocław – Warszawa – Kraków, 1967

Harasimowicz J. (red.), Atlas architektury Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 1997

Harasimowicz J. (red.), Encyklopedia Wrocławia, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2006

Perzyński M., Wrocław dla dociekliwych, Wrocławski Dom Wydawniczy, Wrocław, 2008

Świechowski Z. (red.), Wrocław jego dzieje i kultura, Wydawnictwo Arkady – Warszawa, 1978

Szumski T., 500 zagadek o Wrocławiu, Wiedza Powszechna Warszawa, 1971

Strony:

http://www.dokumentyslaska.pl/werner/wroclaw/kosciol_11_tysiecy_dziewic.html, dostępna 06.10.2020

https://culture.pl/pl/tworca/briccius-gauske, dostępna 02.10.2020

https://wroclaw.karmelicibosi.pl/historia/, dostępna 05.10.2020

https://polska-org.pl/510247,Wroclaw,Brama_Mikolajska_dawna.html, dostępna 30.09.2020

https://kresy.org.pl/8375431,foto.html?idEntity=510247, dostępna 01.10.2020

https://polska-org.pl/5133907,foto.html?idEntity=540518, dostępna 02.10.2020

https://twierdzamodlin.pl/twierdza-modlin/elementy-fortyfikacji/, dostępna 01.10.2020